Kosmiczny western, który zawładnął wyobraźnią widzów. Kultowa produkcja wraca

swiatseriali.interia.pl 4 godzin temu
Zdjęcie: INTERIA.PL


"Firelfy" wraca w nowej wersji. Choć to nie do końca wiadomość, na którą czekali fani, to po latach w wersji animowanej powrócą bohaterowie kultowej produkcji.



"Firefly": serial, który zawładnął wyobraźnią fanów


"Firefly" - serial, który był połączeniem westernu i science fiction - zadebiutował w 2002 roku i od razu podbił serca fanów. Został skasowany przez stację Fox po emisji zaledwie jedenastu z czternastu odcinków z powodu niskiej oglądalności (na które wpłynęły zresztą praktyki FOX-a i np. emisja zamierzonego jako pilot odcinka jako ostatniego; drugi odcinek "The Train Job" był bardziej "konwencjonalny", więc trafił na antenę pierwszy).


W 2005 roku na ekrany kin trafił film "Serenity", pełnometrażowa kontynuacja losów bohaterów. W serialu główne role zagrali Nathan Fillion, Gina Torres, Alan Tudyk, Morena Baccarin, Adam Baldwin, Jewel Staite, Sean Maher, Summer Glau i Ron Glass.Reklama


Przez lata fani nie tracili nadziei na powrót serialu. Na realizacji nowych przygód załogi zależało także obsadzie, która często spotyka się z widzami na konwentach poświęconych popkulturze. I właśnie na jednym z nich, a dokładnie Awesome Con, doczekaliśmy się dobrych wiadomości. Jak wyjawił Nathan Fillion (Malcolm Reynolds) powstanie serial animowany, w którym głosu bohaterom użyczy oryginalna obsada. Powrócą więc Nathan Fillion, Alan Tudyk, Gina Torres, Jewel Staite, Morena Baccarin, Sean Maher, Summer Glau oraz Adam Baldwin.
Showrunnerami serialu są Marc Guggenheim oraz Tara Butters. W projekt nie jest zaangażowany Joss Whedon, twórca oryginału. Wokół scenarzysty przez lata zrobiło się głośno z powodu nieodpowiedniego zachowania na planie.

"Firelfy": kultowa produkcja wraca w nowej wersji


Jak informuje Deadline, serial nie ma być kontynuacją losów załogi po filmie "Serenity". Akcja produckji ma mieć miejsce pomiędzy oryginalnym serialem, a "Serenity" (co oznacza, iż nie musimy martwić się o bohaterów. Za bardzo). Za projekt odpowiada studio animacji ShadowMachine ("Pinokio" del Toro, "Tuca & Bertie", "BoJack Horseman").
"Oddanie fanów 'Firefly' pozwoliło żyć temu 25-letniemu serialowi. Widać domagają się oni powrotu tej ekipy. Co ważniejsze - zasługują na to" - powiedział Fillion w rozmowie z Deadline". Projekt niedługo zostanie zoferowany do zakupu dystrybutorom. Stacja lub platforma, która zdecyduje się na zakup może mieć gotowy hit.
Zobacz też: Epicka historia miłosna dobiega końca. To była niezła lekcja życia i przełom w karierze
Idź do oryginalnego materiału