Amerykański prekursor sztuki kinetycznej zamieszkał na Montparnassie, kolejno przy rue Daguerre 22, rue Cels 7 i villa Brune 7. Był on powiewem euforii dla artystycznej bohemy Paryża. – Moja metoda pracy – głosił – to najpierw euforia jako stan umysłu. Później interakcja z otoczeniem. Sztuka powinna być zabawą. A pierwszą inspiracją, jaką miałem, był kosmos – podstawa wszystkiego, co robię.
Wystawa Alexandra Caldera wypełnia wszystkie 11 sal Fundacji, zawiera prace z pół wieku jego twórczości. Ta chronologiczna podróż obejmuje 300 dzieł, umieszczonych na ponad 3 tys. mkw., po raz pierwszy zajęto również trawnik przylegający do budowli Franka Gehry’ego. Są też prace jego paryskich przyjaciół, malarzy: Mondriana, Picassa, Légera, Klee, Miró, Kandinsky’ego, fotografów: Cartier-Bressona, Man Raya czy Agnes Vardy. Tworzą kontekst dla jego konstelacji kształtów i kolorów, form przestrzennych – i tych ruchomych, i tych statycznych. „Dziwne to byty, w połowie drogi między materią a życiem” – opisywał te obiekty Jean-Paul Sartre.





