Przez lata Uwe Boll zasłynął z ekranizacji gier wideo. Tym razem role się odwróciły. Kontrowersyjny thriller Citizen Vigilante zostanie zaadaptowany na grę akcji, która zmierza na PlayStation 5.
Citizen Vigilante od premiery wzbudza skrajne emocje. Film z Armie Hammerem w roli głównej wywołał liczne dyskusje ze względu na swoją brutalność oraz poruszaną tematykę. Teraz produkcja doczeka się kolejnego rozdziału – tym razem w świecie gier wideo. Twórcy zapowiedzieli oficjalną adaptację, która pozwoli graczom wcielić się w głównego bohatera i rozegrać wydarzenia inspirowane filmem.
Citizen Vigilante zmierza na PlayStation 5
Zapowiedziana gra będzie jednoosobową produkcją akcji z naciskiem na fabułę. Gracze pokierują Sandersem – bohaterem znanym z filmu – który postanawia samodzielnie wymierzać sprawiedliwość w mieście opanowanym przez przestępczość i korupcję.
Twórcy zapowiadają osiem zróżnicowanych misji rozgrywających się na terenie dużej metropolii. W grze nie zabraknie intensywnych strzelanin, pościgów samochodowych oraz brutalnych starć z przeciwnikami. Według zapowiedzi pojawią się również efekty gore i system obrażeń obejmujący dekapitacje oraz amputacje kończyn. W produkcji wykorzystana zostanie także oficjalna ścieżka dźwiękowa z filmu.
Premiera gry stanowi interesujący zwrot w karierze Uwe Bolla. Niemiecki reżyser przez lata zasłynął z przenoszenia na ekran takich marek jak House of the Dead, Alone in the Dark, BloodRayne czy Far Cry. Tym razem to jego własny film staje się materiałem źródłowym dla produkcji gamingowej.
Więcej informacji na Movies Room:
- Pełnometrażowy debiut reżyserski Marcina Kwaśnego o sile przebaczenia i drugiej szansie z gwiazdorską! Oto Odzyskany
- Gwiazda Obsesji chce dołączyć do MCU. Spotkała się już z reżyserem nowych X-Men
- Kogo zagra Sebastian Stan w Batman 2? Nowa rola potwierdzona
Film od początku budził ogromne kontrowersje
Citizen Vigilante opowiada historię zamożnego amerykańskiego biznesmena, który rozpoczyna krwawą krucjatę przeciwko brutalnym przestępcom i skorumpowanym przedstawicielom władzy w Europie. Z czasem staje się jednocześnie ściganym zbiegiem i medialnym fenomenem. Sam Boll określał film jako wyjątkowo brutalny thriller, poruszający temat przemocy oraz problemów współczesnej Europy.
Reżyser twierdzi również, iż produkcja nie otrzymała zgody na dystrybucję w Niemczech. Według jego relacji tamtejszy system klasyfikacji odmówił przyznania filmowi kategorii wiekowej, uznając, iż może on zachęcać do przemocy wobec migrantów. Boll próbował podważyć tę decyzję na drodze prawnej, jednak bez powodzenia.
Źródło: joblo.com / ilustracja wprowadzenia: materiały prasowe
















