Kontrole PIP mogą wywrócić biznes do góry nogami? Prawnik ostrzega poznańskich przedsiębiorców przed konsekwencjami nowych przepisów

codziennypoznan.pl 2 godzin temu

Poznań od lat należy do najbardziej przedsiębiorczych miast w Polsce. Duża liczba małych i średnich firm sprawia jednak, iż wszelkie zmiany dotyczące zatrudnienia i współpracy z osobami prowadzącymi własną działalność gospodarczą mogą mieć szczególne znaczenie dla lokalnego rynku.

Jak wyjaśniał Wojciech Spychała, zmiany w przepisach dotyczących Państwowej Inspekcji Pracy, które według niego zaczęły obowiązywać w lipcu, mogą istotnie wpłynąć na przedsiębiorstwa korzystające z umów cywilnoprawnych i kontraktów B2B.

– Ustawa, która weszła w życie w połowie roku, w lipcu, może w duży sposób zakłócić modele biznesowe, które są prowadzone od lat. I to powoduje ogromne ryzyko wśród przedsiębiorców – mówił radca prawny.

Chodzi przede wszystkim o rozszerzenie możliwości kontrolnych inspektorów pracy i ocenę, czy kooperacja formalnie oparta na umowie zlecenia lub kontrakcie między przedsiębiorcami nie ma w rzeczywistości cech stosunku pracy.

W takiej sytuacji, jak tłumaczył prawnik, pracodawca może zostać zobowiązany do zmiany podstawy zatrudnienia na umowę o pracę. najważniejsze znaczenie mają więc nie tylko zapisy zawartego kontraktu, ale również rzeczywisty sposób wykonywania obowiązków.

Według danych przywołanych przez gościa programu, za „Dziennikiem Gazetą Prawną”, przeprowadzono już ponad tysiąc kontroli, a w około 600 przypadkach wydano wskazania dotyczące zmiany formy zatrudnienia. Jak relacjonował Spychała, zdecydowana większość objętych nimi podmiotów zastosowała się do zaleceń.

Prawnik zaznaczył jednak, iż na podstawie tych liczb trudno jeszcze ocenić rzeczywistą skalę problemu. Nie wiadomo bowiem, jakie firmy zostały skontrolowane i czy zmiany wynikały z obawy przed konsekwencjami, czy z faktycznego stwierdzenia nieprawidłowości.

Jednym z najważniejszych zagadnień poruszonych podczas rozmowy były finansowe skutki ewentualnego przekształcenia kontraktu B2B w umowę o pracę.

Dla przedsiębiorcy oznaczałoby to nie tylko zmianę sposobu rozliczania wynagrodzenia, ale również pojawienie się dodatkowych obowiązków i kosztów związanych z zatrudnieniem pracowniczym. Wśród nich radca prawny wymienił między innymi badania pracownicze oraz obciążenia wynikające z przepisów dotyczących zabezpieczenia społecznego.

Wątpliwości dotyczą także samego ustalania wynagrodzenia po zmianie formy współpracy. Jak zauważył Spychała, w praktyce mogą pojawić się pytania o sposób przeliczenia dotychczasowych kwot widniejących na fakturach na wynagrodzenie określone w umowie o pracę.

Zdaniem prawnika konsekwencje mogą odczuć nie tylko właściciele przedsiębiorstw, ale również osoby dotychczas wykonujące zlecenia lub prowadzące jednoosobową działalność gospodarczą.

Wzrost kosztów zatrudnienia może bowiem skłonić część firm do ograniczania wydatków, a w skrajnych przypadkach również do zmniejszania liczby współpracowników.

– o ile zwiększamy obciążenia kosztowe pracodawców, to pierwszą decyzją będzie racjonalizacja kosztów. Finalnie może się okazać, iż pracodawca zmniejszy liczbę pracowników czy współpracowników po to, aby zachować rentowność przedsiębiorstwa – przestrzegał Wojciech Spychała.

Podkreślił przy tym, iż są to możliwe scenariusze, a rzeczywisty wpływ zmian na rynek pracy będzie można ocenić dopiero po dłuższym czasie.

W opinii gościa „Hej Poznań” szczególnej uwagi wymagają małe i średnie przedsiębiorstwa. Wiele z nich na początkowym etapie działalności skupia się przede wszystkim na zdobywaniu klientów, utrzymaniu płynności finansowej i rozwoju biznesu, odkładając szczegółową analizę prawną stosowanych umów na później.

Jak wynika z doświadczeń radcy prawnego, przedsiębiorcy często korzystają z gotowych wzorów kontraktów przygotowanych przez biura księgowe. Dotychczas takie rozwiązania nie zawsze sprawiały problemy, jednak w nowych realiach mogą wymagać dokładniejszej weryfikacji.

Nie oznacza to, iż każda umowa B2B czy umowa zlecenia jest nieprawidłowa. Prawnik zwracał uwagę, iż obie formy współpracy pozostają legalnymi rozwiązaniami, pod warunkiem iż odpowiadają rzeczywistemu charakterowi wykonywanej pracy.

Podczas rozmowy wskazał również na narzędzia, które mają pomagać przedsiębiorcom w ocenie stosowanych rozwiązań. Jednym z nich jest lista kontrolna obejmująca 30 pytań, pozwalających przeanalizować, czy konkretna relacja zawodowa posiada cechy stosunku pracy.

Drugą możliwością, o której mówił ekspert, jest występowanie o indywidualną interpretację. Zaznaczył jednak, iż nie wszystkie dotychczasowe rozstrzygnięcia są korzystne dla przedsiębiorców, co pokazuje, jak istotne mogą być szczegóły organizacji współpracy.

W rozmowie pojawił się także temat kolejnych zmian, które mogą objąć osoby pracujące za pośrednictwem platform internetowych. Chodzi między innymi o kierowców korzystających z aplikacji przewozowych oraz kurierów dostarczających jedzenie.

Jak wyjaśniał Wojciech Spychała, przygotowywane rozwiązania związane z unijnymi regulacjami dotyczącymi pracy platformowej mogą wprowadzić domniemanie istnienia stosunku pracy. Oznaczałoby to istotną zmianę w sposobie oceniania relacji między platformą a osobami wykonującymi za jej pośrednictwem usługi.

Radca prawny zaznaczył jednak, iż na obecnym etapie wiele szczegółów pozostaje niejasnych, dlatego trudno przesądzać o ostatecznych skutkach przyszłych przepisów.

Co zatem powinni zrobić przedsiębiorcy, którzy korzystają z umów B2B i zleceń?

Zdaniem eksperta najważniejsze jest odpowiednio wczesne przygotowanie się do ewentualnej kontroli. W pierwszej kolejności warto przeanalizować dotychczasowe umowy oraz faktyczne zasady współpracy, a w razie wątpliwości skonsultować się ze specjalistą.

Niekiedy choćby niewielkie zmiany organizacyjne mogą pomóc w uporządkowaniu sytuacji prawnej przedsiębiorstwa. Nie chodzi jednak o kosmetyczne poprawki w dokumentach, ale o zapewnienie zgodności przyjętej formy współpracy z rzeczywistym sposobem wykonywania obowiązków.

– My mówimy o jednym i o drugim modelu jako o legalnym, akceptowalnym stosunku. Kwestia jest tylko tego, w jakim reżimie dane osoby będą współpracować – podsumował Wojciech Spychała.

Gość programu zwrócił również uwagę, iż wiele zależeć będzie od praktyki działania inspektorów i pierwszych rozstrzygnięć sądowych w sprawach, w których przedsiębiorcy nie zgodzą się z ustaleniami kontroli. To właśnie one mogą pokazać, jak nowe rozwiązania będą funkcjonować w praktyce i jakie konsekwencje przyniosą firmom korzystającym z elastycznych form współpracy.

Idź do oryginalnego materiału