Konrad Piasecki: Nikt mi niczego nie narzuca. Nikt nie mówi, kogo powinienem zapraszać do studia

plejada.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Konrad Piasecki


— Raz czytałem, iż jestem PO-wską szmatą, a innym razem — PiS-owskim ścierwem. (…) Kiedyś dostałem anonimowy list napisany na maszynie z wyrokiem śmierci. To wydarzyło się chwilę po mojej rozmowie na temat Jedwabnego. Może chodziło o dyskusję wokół książki Grossa? Na pewno był tam wątek żydowski. (…) Specjalnie się jednak tym nie przejąłem i nigdzie tego nie zgłosiłem. Wydało mi się to niegroźne. Co nie znaczy, iż dzisiaj zachowałbym się tak samo — mówi Plejadzie Konrad Piasecki. Dziennikarz zdradza kulisy pracy w TVN24 i przyznaje, co sądzi o politykach.
Idź do oryginalnego materiału