Koniec z przepłacaniem za streamingi. Policzyłem, ile zaoszczędzisz łącząc je w pakiet

natemat.pl 1 godzina temu
"Płacz, płać i oglądaj". Tak zaczyna myśleć... coraz więcej użytkowników platform streamingowych. Nie dlatego, iż nie mają co oglądać. Wręcz przeciwnie – serwisy wideo pękają w szwach. Oferta jest tak bogata, iż niektórzy gubią się w kosztach, a te rosną. Sprawdziłem, czy i jak opcja w pakiecie rozwiązuje te problemy.


Wielu zgodzi się, iż w świecie streamingu panuje urodzaj. Na kluczowych platformach streamingowych co miesiąc pojawiają się nowości, a biblioteki strumieniowych treści wideo przechodzą rekonstrukcje. Sam doskonale pamiętam, ile miałem pozycji na listach do obejrzenia i do dziś nie nadrobiłem jeszcze wszystkich zaległości. Ten przepych rodzi jednak pewne problemy i nie chodzi wcale o przesyt rozrywki.

Trudności w życiu "streamingowców"


Jak dołączyć do subskrybentów serwisów streamingowych? Większość fanów filmów i seriali wykupuje osobno subskrypcje dla każdej z platform. Za każdym razem zakłada konto, podpina kartę i zleca stały przelew. Przy jednej czy dwóch usługach jeszcze jest to znośne, ale przy większej liczbie robi się mniej przyjemnie. Powstaje... chaos. Tym bardziej, jeżeli część z nich kupiono wcześniej, a resztę później.

Po jakimś czasie niekiedy okazuje się, iż poszczególne serwisy zaciągają środki z innych kart. Nieraz trzeba też żonglować loginami i hasłami w razie automatycznych logoutów z webowych wersji streamingów. Na koncie bankowym widnieje zaś po kilka przelewów robionych z automatu w różnym czasie, bo przecież jedna subskrypcja kończy się tego dnia, druga tamtego, a kolejne mają ustawione jeszcze inne daty.

Tak, można się pogubić, co i ile kosztuje, zarówno oddzielnie, jak i sumarycznie. Te koszty to powód do zmartwień jeszcze innego kalibru i dla wielu chyba największa bolączka w tym całym galimatiasie. W ostatnim czasie głośno było o podwyżkach cen abonamentów. Na ten krok zdecydowali się tacy dostawcy usług streamingowych jak np. Prime Video czy Disney+. W skali miesiąca łączny rachunek "puchnie".

Model "all-in-one" receptą na rosnące koszty?


Czy w dobie rosnących kosztów za usługi streamingowe i przelewów wysyłanych na kilka różnych rachunków jedynym rozwiązaniem jest rezygnacja z części serwisów wideo? Owszem, można tak zrobić, ale nie każdy jest gotowy na takie wyrzeczenie, bo platformy nie tylko bazują na licencjach, ale także mają swoje ekskluzywne treści, nie do obejrzenia nigdzie indziej. Co w takim razie można począć z tym fantem?

Zapytana o nowoczesne zarządzanie subskrypcjami sztuczna inteligencja wykorzystująca duże modele językowe (LLM) jako trend wskazuje łączenie ich w jeden pakiet, opisując go jako wygodniejszą i tańszą alternatywę. Postanowiłem sprawdzić, czy aby poczciwe AI nie halucynuje, opowiadając bajki. Aby dokonać takiego porównania, najpierw musiałem policzyć sumaryczny koszt osobno kupowanych streamingów.

Na celownik kalkulatora wziąłem 5. streamingów: Apple TV, Disney+, HBO Max, Amazon Prime i SkyShowtime. Każdy liczyłem według wariantu standardowego bez reklam i miesięcznego, zaokrąglając ceny. 35 zł + 35 zł + 40 zł + 16 zł + 35 zł równa się 161 zł. Do tej kwoty trzeba jeszcze doliczyć koszt internetu, najlepiej stacjonarnego, szerokopasmowego, bo na czymś solidnym wypada oglądać te wysokiej jakości treści wideo. Średni koszt łącza o optymalnej prędkości to 60 zł. Rachunek miesięczny rośnie więc do... 221 zł!

Pakiet streamingów u jednego operatora


Ile te streamingi mogą kosztować w pakiecie? Nieprzypadkowo analizowałem powyższą piątkę, ponieważ dostęp do tych właśnie serwisów można wykupić łącznie w ofercie Plusa. Za pakiet 3 streamingów – Amazon Prime, Apple TV, SkyShowtime – cena u operatora wynosi 40 zł na miesiąc. Można do niego dorzucić pozostałą dwójkę – Disney+ i HBO Max – w kolejnym pakiecie za 40 zł miesięcznie. W sumie wychodzi... 80 zł, czyli taniej o 81 zł, jeżeli porównać tylko koszt samych subskrypcji. Kwota niższa o połowę.

W poprzednim wyliczeniu uwzględniałem jeszcze koszt internetu stacjonarnego. Tak się składa, iż aby skorzystać z zestawów streamingów w Plusie, należy mieć abonament główny. Można go przeznaczyć właśnie na internet światłowodowy. W optymalnej ofercie M z prędkością do 600 Mb/s to wydatek w wysokości 60 zł na miesiąc (po rabatach). 80 zł + 60 zł daje wynik 140 zł – przez cały czas niższy o 81 zł w stosunku do pierwszego rachunku.

Model "all-in-one" może zatem być tym rozwiązaniem, które wprowadzi więcej porządku i oszczędności w comiesięcznych rachunkach za filmy i seriale w streamingu, pozwalając skończyć z abonamentową partyzantką. Tym bardziej iż wszystkie te usługi ma się wtedy pod ręką w jednym miejscu. Może więc warto przyjrzeć się swoim wydatkom na tę formę rozrywki i pokusić się o optymalizację kosztów?

Idź do oryginalnego materiału