Niekończąca się historia właśnie się zakończyła. I to bynajmniej nie tak, jak życzyliby sobie widzowie Netfliksa. Po 13 latach współpracy z platformą rozstał się wybitny filmowiec – oznacza to m.in., iż o „Mindhunterze” możemy już naprawdę zapomnieć.
„Mindhunter„, „Miłość, śmierć i roboty” oraz filmy „Mank”, „Zabójca”, a niebawem kontynuacja „Pewnego razu… w Hollywood” – David Fincher zostawia nietuzinkowy dorobek na Netfliksie, ale partnerstwo platformy i filmowca właśnie dobiega końca.
Netflix – David Fincher kończy współpracę z serwisem
Słynny reżyser współpracuje z platformą jeszcze od 2013 roku, gdy debiutował produkowany przez niego serial „House of of Cards”, ale kreatywne partnerstwo już niedługo przejdzie do historii. Fincher zdecydował się nie przedłużać kontraktu, który łączy go z Netfliksem do 2027 roku, co oznacza, iż jego ostatnim projektem dla platformy będzie film „Dalsze perypetie Cliffa Bootha”, wyreżyserowany według scenariusza Quentina Tarantino.
Dla największych fanów Finchera wieści o zakończeniu współpracy oznaczają jednak przede wszystkim co innego. Wielu z nas od lat trzymało się nadziei na 3. sezon „Mindhuntera”, thrillera o profilerach FBI, który został bezpardonowo ucięty w 2019 roku. Temat kontynuacji raz za razem powracał wśród doniesień zza kulis platformy – jeszcze w tym miesiącu dostaliśmy nowe, dość kuriozalne wytłumaczenie, czemu „Mindhunter” został skasowany.
„Mindhunter” (Fot. Netflix)Wraz z wygaśnięciem kontraktu kultowego twórcy – jak informuje Bloomberg – nadzieje na powrót świetnego serialu spadły adekwatnie do zera. Warto dodać, iż jednym z ostatnich odcinkowych projektów Finchera na Netfliksie miał być serial „Squid Game: America”, który przeniósłby akcję koreańskiego hitu do USA. Reżyser miał być jego głównym twórcą – ostatecznie jednak nic z tego nie wyszło.
Z kim zwiąże się Fincher po ponad dekadzie spędzonej z Netfliksem? Na chwilę obecną nie wiemy, co takiego planuje słynny filmowiec. Od lat mówi się o nowej wersji „Nieznajomych z pociągu” Alfreda Hitchcocka, za którą Fincher miałby odpowiedzieć jako reżyser – być może to właśnie tym projektem zajmie się, gdy domknie ostatnie zobowiązania wobec platformy stramingowej.
A wracając do świetnego serialu Finchera o FBI i seryjnych zabójcach, warto wspomnieć – teraz z dodatkową nutą goryczy – iż jeszcze rok temu Holt McCallany (ekranowy agent Bill Tench) twierdził, iż „Mindhunter” może wrócić jako filmowa trylogia.

















