Paramount wiele zawdzięcza Taylorowi Sheridanowi i serialom, które stworzył w ramach uniwersum „Yellowstone” – dlatego nietrudno sobie wyobrazić jego reakcję na nowe plany głów wytwórni. O co chodzi?
„Yellowstone” rozrasta się o nowego spin-offy i mimo zakończenia głównej serii przez cały czas ściąga do siebie kolejnych widzów. Zaskakuje zatem, iż kij w szprychy całej operacji Taylora Sheridana mogą włożyć sami włodarze Paramountu. Chodzi o radykalne obniżenie budżetu powstających tytułów.
Yellowstone – budżet spin-offów problemem wytwórni
Raport serwisu Puck (za Colliderem) łączy doniesienia o serialach Sheridana z fuzją Paramountu ze Skydance Media, która zostanie sfinalizowana w nadchodzącym tygodniu. Częścią proponowanej nowej polityki zarządu – zwłaszcza nowej kierowniczki streamingu, Cindy Holland – ma być mocne ograniczenie kosztów generowanych przez seriale Paramount+.
Holland zaproponowała ponoć, by budżet następnych seriali zamykał się na kwocie około 9 mln dolarów za odcinek. Dodajmy, iż na chwilę obecną na spin-offy „Yellowstone” i pozostałe seriale Sheridana platforma Paramount+ wydawała kwoty w przedziale 12-16 mln dolarów.

Wysokie liczby – wskazuje Collider – generują w przypadku serii Sheridana angaże topowych gwiazd i prowadzenie zdjęć w plenerach, m.in. w Montanie. Jak filmowiec zareagował na te wieści? Szczegółów nie podano, ale twórca „Yellowstone” jest podobno bardzo daleki od zadowolenia z postanowień włodarzy platformy.
Raport dodaje, iż choć Sheridana łączy z Paramountem kontrakt na kolejne dwa lata, zmiany w wytwórni i nieadekwatne, jego zdaniem, próby zaradzenia problemom finansowym mogą skłonić filmowca do rozważenia przeprowadzki do innej usługi.
Wieści o niezadowoleniu Sheridana i posunięciach Paramountu docierają do nas niemal jednocześnie z informacjami o tym, jak idą przygotowania 2. sezonu serialu „Landman”. Wiele mówi się też o kolejnych spin-offach „Yellowstone”. W jednym z nich miałby powrócić ulubieniec fanów z oryginalnego serialu.