W dokumencie jest scena, w której reżyserka Marina Zenovich przypomina tytułowemu bohaterowi produkcji o jego zachowaniu wobec dawnych współpracowników. Wśród nich jest Sweeney. Występował on w "Saturday Night Live" w latach 1985-86. Był pierwszym członkiem obsady programu, który otwarcie przyznawał się do homoseksualnej orientacji seksualnej. Był znany przede wszystkim ze swej parodii Nancy Reagan, ówczesnej pierwszej damy.
Chevy Chase obraził Terry Sweeney niewybrednymi żartami
Chase, który występował w pierwszym sezonie SNL w latach 1975-76, powrócił do programu za kadencji Sweeneya jako gospodarz odcinka. Gwiazdor "Golfiarzy" był później opisywany jako potwór. Sweeney wspominał, iż był celem niewybrednych żartów z powodu swej orientacji. Chase miał także nawiązywać do epidemii AIDS, która w latach 80. siała postrach wśród homoseksualnej społeczności.Reklama
Zapytany o to przez reżyserkę, komik odpowiedział: "Terry Sweeney był bardzo zabawnym gościem. Nie sądzę, żeby jeszcze żył". Dziennikarze "The Hollywood Reporter" zwrócili się do dawnego członka obsady SNL z prośbą o komentarz. "Nie uważacie, iż powiedział to, by wyjść na jeszcze większego gnoja?" – odpowiedział im 75-letni Sweeney.
Chevy Chase zaprzecza słowom Terry'ego Sweeneya
W dalszej części sceny Zenovich czyta Chase’owi fragment książki "Live From New York: The Complete, Uncensored History of Saturday Night Live as Told by Its Stars, Writers, and Guests", opisującej dzieje kultowego programu, który jest właśnie w trakcie swego 51. sezonu. Przytoczone przez nią zdania wyjawiają, iż komik przeprosił Sweeneya za swoje zachowanie. Obrażony przez niego opisał jednak, iż Chase wyglądał wtedy na "wściekłego, iż musiał to zrobić".
"Inaczej to pamiętam, według moich wspomnień on kłamie" – odpowiedział gwiazdor "W krzywym zwierciadle". "To nie ja. Ja taki nie jestem. A jeżeli byłem, to się zmieniłem i teraz muszę żyć z tą wiedzą przez resztę mojego durnego życia".
Sweeney nie wydaje się wierzyć w przemianę Chase’a. "Cała ta sprawa stawia go w okropnym świetle" – powiedział dla "The Hollywood Reporter".







