Rozstali się, a potem żyli długo i szczęśliwie. No może nie do końca szczęśliwie, ale wciąż próbując odnaleźć uśmiech tam, gdzie teoretycznie nie powinno go już być. Hlynur Pálmason to nordycki czarodziej: stworzył film o parze w separacji, ale zamiast psychologicznego dramatu wprowadzającego w stan melancholii zaproponował historię pełną czułości i wybitnego humoru. "Miłość, która zostaje" wchodzi dziś do polskich kin, a my przypominamy wam inne filmy, które w równie trafny i pogłębiony sposób uchwyciły kompleksowość zjawiska, jakim jest rozstanie bądź kryzys w związku.
1. "Sprawa Kramerów", czyli dobra rzecz, która kończy się źle
U Pálmasona dzieci jest trójka (i pies), u Roberta Bentona dziecko jest jedno, ale sprawa się komplikuje, i to bardzo. Co zresztą jest nieuchronne – w sytuacji gdy ze wspólnego domu przenosimy relacje rodzinne na salę sądową. Niemniej jednak z tej obsypanej Oscarami opowieści bije czułość i miłość, które połączyła Joannę (Meryl Streep) i Teda (Dustin Hoffman) na samym początku. Tylko jak to się stało, żeśmy wylądowali w tym miejscu?
2. "Historia małżeńska", czyli ogień na co dzień? Niekoniecznie
I w "Historii małżeńskiej", i w "Miłości, która zostaje" mamy do czynienia z artystami – z tą różnicą, iż u Noaha Baumbacha obydwaj małżonkowie pracują w świecie sztuki (a konkretnie teatru i filmu), zaś u Pálmasona jedynie żona robi w tej niełatwej branży (sztuki wizualne), zaś mąż ma "normalny" zawód (rybak). Czy czyni to ich życie łatwiejszym? W dobie kryzysu związku trudno powiedzieć. Jedno wiemy na pewno: odradzane jest wiązanie się z kimś z pracy (to przytyk do relacji Nicole i Charliego).
3. "Sceny z życia małżeńskiego", czyli od miłości do nienawiści krótka droga
Gorące emocje kipiące pod powierzchnią w zimnym klimacie? Proszę bardzo – w "Miłości, która zostaje" ci u nas dostatek. Czy sprawia to, iż film Pálmasona utrzymany jest w duchu iście bergmanowskim? I tak, i nie. Pewnie Hlynur mógłby szepnąć starszemu koledze: Why so serious? Tak czy siak, kultowe "Sceny z życia małżeńskiego" obnażające małżeńskie przepychanki pozostają boleśnie aktualne – czy w oryginalnej, filmowej wersji Mistrza z Liv Ullmann i Erlandem Josephsonem, czy w formie miniserialu w reżyserii Hagaiego Levy’ego z Jessiką Chastain i Oscarem Isaakiem.
4. "Rozstanie", czyli gdy problemy w związku to dopiero początek kłopotów
Bohaterowie obsypanego nagrodami arcydzieła Asghara Farhadiego mają wyjątkowo skomplikowaną sytuację rodzinną. Są małżeństwem w separacji, a jakby tego było mało, stoją przed trudnym wyborem: zapewnić swojej córce lepsze życie na obczyźnie czy pozostać w Iranie i opiekować się ojcem mężczyzny, który choruje na Alzheimera? Irański reżyser dokłada kolejne warstwy w swoim kompleksowym etycznie, kulturowo i społecznie moralitecie, a nam sytuacja Anny i Magnusa z "Miłości, która zostaje" nagle wydaje się (pozornie) bezproblemowa.
5. "Nasz czas", czyli badanie na ile możemy sobie pozwolić
Podobnie jak Pálmason, Carlos Reygadas także zatrudnił do swojego filmu własne dzieci (i dodatkowo żonę) oraz dom i czuć, iż jest to jego najbardziej osobiste dzieło. W "Naszym czasie" nie brak również ironii i czarnego humoru oraz mistycznych odniesień . Wprawdzie obserwujemy codzienne życie pary, która jest wciąż razem, ale czujemy, iż ich odważne przesuwanie granic może się skończyć katastrofą.
Nowy film Hlynura Pálmasona ("Biały, biały dzień", "Godland") łączy w sobie nordycką powściągliwość i ogromną dawkę niepodrabialnego, północnego humoru. To historia o rozpadzie pewnej rodziny, będąca zaskakującą hybrydą emocji i stylów: jest intymna i melancholijna, ale jednocześnie pełna rozmachu; niezwykle czuła, ale zarazem szydercza i slapstickowa. Pálmason odmalowuje życiowe bardo – stan zawieszenia, w jakim znajdują się jego bohaterowie: małżeństwo i ich troje dzieci. Magnus jest marynarzem na statkach rybackich, a Anna to artystka marząca o przełomie w karierze. Każde z nich na własną rękę próbuje posklejać rodzinę, ale to Magnus czuje się tym wyrzuconym za burtę. Studium rozstania jest dla Pálmasona okazją do przyjrzenia się – z ironią i czułością – mężczyznom, dryfującym, zagubionym, szukającym dla siebie nowych ról. Nawigując pomiędzy porami roku (film przedstawia okrągły rok z życia rodziny), portretując surowy pejzaż Islandii, obsesyjnie przyglądając się maszynom, reżyser bezbłędnie znajduje wizualne ekwiwalenty uczuciowego i egzystencjalnego rozchwiania. Ten przejmujący i nieodparcie śmieszny film jest jednym z najwspanialszych hołdów złożonych miłości, jakie stworzyło kino.
Zaplanuj seans "Miłości, która zostaje"
1. "Sprawa Kramerów", czyli dobra rzecz, która kończy się źle
U Pálmasona dzieci jest trójka (i pies), u Roberta Bentona dziecko jest jedno, ale sprawa się komplikuje, i to bardzo. Co zresztą jest nieuchronne – w sytuacji gdy ze wspólnego domu przenosimy relacje rodzinne na salę sądową. Niemniej jednak z tej obsypanej Oscarami opowieści bije czułość i miłość, które połączyła Joannę (Meryl Streep) i Teda (Dustin Hoffman) na samym początku. Tylko jak to się stało, żeśmy wylądowali w tym miejscu?
2. "Historia małżeńska", czyli ogień na co dzień? Niekoniecznie
I w "Historii małżeńskiej", i w "Miłości, która zostaje" mamy do czynienia z artystami – z tą różnicą, iż u Noaha Baumbacha obydwaj małżonkowie pracują w świecie sztuki (a konkretnie teatru i filmu), zaś u Pálmasona jedynie żona robi w tej niełatwej branży (sztuki wizualne), zaś mąż ma "normalny" zawód (rybak). Czy czyni to ich życie łatwiejszym? W dobie kryzysu związku trudno powiedzieć. Jedno wiemy na pewno: odradzane jest wiązanie się z kimś z pracy (to przytyk do relacji Nicole i Charliego).
3. "Sceny z życia małżeńskiego", czyli od miłości do nienawiści krótka droga
Gorące emocje kipiące pod powierzchnią w zimnym klimacie? Proszę bardzo – w "Miłości, która zostaje" ci u nas dostatek. Czy sprawia to, iż film Pálmasona utrzymany jest w duchu iście bergmanowskim? I tak, i nie. Pewnie Hlynur mógłby szepnąć starszemu koledze: Why so serious? Tak czy siak, kultowe "Sceny z życia małżeńskiego" obnażające małżeńskie przepychanki pozostają boleśnie aktualne – czy w oryginalnej, filmowej wersji Mistrza z Liv Ullmann i Erlandem Josephsonem, czy w formie miniserialu w reżyserii Hagaiego Levy’ego z Jessiką Chastain i Oscarem Isaakiem.
4. "Rozstanie", czyli gdy problemy w związku to dopiero początek kłopotów
Bohaterowie obsypanego nagrodami arcydzieła Asghara Farhadiego mają wyjątkowo skomplikowaną sytuację rodzinną. Są małżeństwem w separacji, a jakby tego było mało, stoją przed trudnym wyborem: zapewnić swojej córce lepsze życie na obczyźnie czy pozostać w Iranie i opiekować się ojcem mężczyzny, który choruje na Alzheimera? Irański reżyser dokłada kolejne warstwy w swoim kompleksowym etycznie, kulturowo i społecznie moralitecie, a nam sytuacja Anny i Magnusa z "Miłości, która zostaje" nagle wydaje się (pozornie) bezproblemowa.
5. "Nasz czas", czyli badanie na ile możemy sobie pozwolić
Podobnie jak Pálmason, Carlos Reygadas także zatrudnił do swojego filmu własne dzieci (i dodatkowo żonę) oraz dom i czuć, iż jest to jego najbardziej osobiste dzieło. W "Naszym czasie" nie brak również ironii i czarnego humoru oraz mistycznych odniesień . Wprawdzie obserwujemy codzienne życie pary, która jest wciąż razem, ale czujemy, iż ich odważne przesuwanie granic może się skończyć katastrofą.
Więcej o "Miłości, która zostaje"
Nowy film Hlynura Pálmasona ("Biały, biały dzień", "Godland") łączy w sobie nordycką powściągliwość i ogromną dawkę niepodrabialnego, północnego humoru. To historia o rozpadzie pewnej rodziny, będąca zaskakującą hybrydą emocji i stylów: jest intymna i melancholijna, ale jednocześnie pełna rozmachu; niezwykle czuła, ale zarazem szydercza i slapstickowa. Pálmason odmalowuje życiowe bardo – stan zawieszenia, w jakim znajdują się jego bohaterowie: małżeństwo i ich troje dzieci. Magnus jest marynarzem na statkach rybackich, a Anna to artystka marząca o przełomie w karierze. Każde z nich na własną rękę próbuje posklejać rodzinę, ale to Magnus czuje się tym wyrzuconym za burtę. Studium rozstania jest dla Pálmasona okazją do przyjrzenia się – z ironią i czułością – mężczyznom, dryfującym, zagubionym, szukającym dla siebie nowych ról. Nawigując pomiędzy porami roku (film przedstawia okrągły rok z życia rodziny), portretując surowy pejzaż Islandii, obsesyjnie przyglądając się maszynom, reżyser bezbłędnie znajduje wizualne ekwiwalenty uczuciowego i egzystencjalnego rozchwiania. Ten przejmujący i nieodparcie śmieszny film jest jednym z najwspanialszych hołdów złożonych miłości, jakie stworzyło kino.
Zaplanuj seans "Miłości, która zostaje"
Informacja sponsorowana















