KNIGHTS OF THE REALM - Darker than Leather (2024)

powermetal-warrior.blogspot.com 3 tygodni temu

Patrząc na nazwiska jakie tworzą skład szwedzkiego Knights of the Realm można odnieść wrażenie, iż kolejna heavy metalowa supergrupa. Na wokalu Marcus Von Broisman, który został nowym wokalistą brytyjskiego Tank, na gitarze mamy Magnusa Henrikssona z Eclipse, na perkusji Larry Shield z tiamat, a na basie Mats Rydstrom, którego można kojarzyć z Avatarium. Mocny skład, który postanowił grać prosty, melodyjny heavy metalu z nutką hard rocka. Stawiają na klasyczne patenty i nie brakuje w tym echa Judas Priest, dokken, Accept czy innych znanych zespołów. Dobra zabawa, heavy metalowe hymny i masa przebojów, to jest to co cechuje "Darker Than Leather", czyli najnowsze dzieło szwedzkiego Knights of The Realm, którego premiera przypada na 24 maja.

Doświadczeni muzycy gwarantują tutaj odpowiedni poziom. Przede wszystkim na pochwałę zasługuje Marcus, którego wokal napędza ten band i daje im spory wachlarz możliwości. Jego maniera, technika sprawiają, iż to adekwatny człowiek na adekwatnym miejscu. Z kolei Magnus zadbał o odpowiednią warstwę instrumentalną. Jego gra jest imponująca, bo gra lekko, a zarazem z pazurem i słychać, iż chce dostarczyć nam dobrą zabawę i łatwo wpadające w ucho melodie. Tak pod tym względem album jest udany i kryje sporo przebojów.

Panowie nie kryją zamiłowań do lat 80, wystarczy spojrzeć na frontową okładkę i na same kompozycje. Prosty i chwytliwy "Hell cant wait" to uczta dla maniaków lat 80 i mieszanki heavy metalu i hard rocka. Niby nic odkrywczego,a słucha się tego bardzo przyjemnie. Fanom Judas Priest czy Primal Fear do gustu może przypaść ciężki, mroczny "Killer Machine". Melodyjne i wciągające solówki to wizytówka tego utworu. Na płycie znajdziemy również szybsze utwory jak "Burn" i to zróżnicowanie jest mocnym atutem tego wydawnictwa. Nastrojowy "The Dark", który ociera się o balladę imponuje pomysłowością, epickością i rozmachem. Od razu skradł moje serce i to co się dzieje w solówkach przyprawia o dreszcze. Grać ostro, w stylu power metalowym to też nie problem dla nich, bo potrafią odnaleźć się w takiej stylizacji i to potwierdza energiczny "Another Kind Of Thunder". Rasowy killer i tutaj wszystko brzmi idealnie. Mocny riff, wokal i przebojowy refren. No jest moc! Elementy hard rocka można wyłapać w klimatycznym "Stand Up Stand Tall". To kolejny wartościowy kawałek na płycie. Sporo z stylistyki Judas Priest mamy w zadziornym "Mean Machine" i tutaj znów proste patenty czynią cuda. Całość wieńczy stonowany, marszowy "Power of Evil". Bardzo dobre podsumowanie tego udanego wydawnictwa.

Knights Of the Realm nagrał właśnie swój najlepszy album. Kawał porządnego heavy metalowego grania, które dostarcza sporo frajdy. Każdy kto kocha klasyczne dźwięki, dobrą zabawę i sporą dawkę melodyjnych riffów, solówek ten gwałtownie przekona się do muzyka zawartej na "Darker Than Leather". Płyta godna uwagi!

Ocena: 8/10
Idź do oryginalnego materiału