Klub w Pomroczności Jasnej, czyli Rosja wjeżdża na Biennale jak czołg [KORESPONDENCJA Z WENECJI]

oko.press 1 godzina temu
To biennale sztuki w czasach katastrofy. Ale w cieniu konfliktów i protestów widzimy świat, który szuka nowego języka i wspólnoty, co powinno napawać nas nadzieją. A po drodze pozostało oczyszczalnia ścieków, do której zaprasza się widzów, i Jim Jarmusch jako kompozytor. Bo w Wenecji nie ma nudy.
Idź do oryginalnego materiału