Klaudia z "Rolnik szuka żony" pokazała syna. W końcu wiadomo, jak ma na imię

gazeta.pl 2 godzin temu
"Rolnik szuka żony" dla wielu uczestników stał się trampoliną do świata show-biznesu. Z szansy w show skorzystała Klaudia, znana z dziewiątego sezonu programu. Uczestniczka pokazała fanom syna.
"Rolnik szuka żony" w dziewiątej edycji pokazał nam między innymi historię poznania Klaudii i Valentyna. Uczestnicy zyskali dzięki programowi nie tylko popularności, ale przede wszystkim miłość, której owocem jest mały chłopiec, urodzony w styczniu 2026 roku. Klaudia jest zatem świeżo upieczoną mamą, która relacjonuje kulisy macierzyństwa na Instagramie.


REKLAMA


Zobacz wideo Waldemar z "Rolnika" padł ofiarą oszustów


"Rolnik szuka żony" i rodzinny kadr od Klaudii. Tak przywitała syna
22 stycznia 2026 roku dowiedzieliśmy się o narodzinach chłopca. Wiadomo już, iż kilka dni temu rodzina wróciła ze szpitala. Emocje z sali porodowej powoli opadają, a Klaudia już pokazała fanom pierwszy kadr z domu. Widzimy na Instagramie, jak uczestniczka hitu TVP pozuje w różowej pidżamie, kiedy trzymała na syna. Okazuje się, iż chłopiec dostał na imię Mikołaj. Zdradza to napis na torcie, który pojawił się w kadrze fotografii. "Witaj Mikołajku" - napisano na wypieku. Ten obrazek niezwykle wzrusza.
Mam wszystko
- napisała wprost bohaterka programu.
Klaudia pozuje z synemOtwórz galerię


"Rolnik szuka żony" i wspomnienie z początków relacji Klaudii i Valentyna. To było trudne
Na początku związku uczestników nie było mowy o wspólnym zamieszkaniu. Kwestia dystansu stawała się dla nich z czasem coraz bardziej problematyczna. - Uczucia się rozwinęły, definitywnie. Ale cieszę się, iż tak to wyszło. To, czego się najbardziej obawiałem, to odległości, bo z doświadczenia wiedziałem, iż to nie będzie łatwe. Nie jest łatwo, nie jest dalej łatwo, najgorsze są te pierwsze dni po spotkaniu, bo widzimy się co weekend, co drugi, ale ten pierwszy dzień po... Jest ciężko - wspominał Valentyn na antenie TVP, kiedy nadszedł czas podsumowania związku.
Wtedy Klaudia z kolei przewidziała przyszłość. - Można nazwać to miłością. Ja się śmieję, iż ten finał będzie dla mnie na ślubnym kobiercu i tak, to będzie dla mnie finał - przekazała, co znalazło potwierdzenie w sierpniu 2025 roku. Wówczas zakochani powiedzieli sobie "tak". Ich wesele odbyło się zgodnie z prawosławną tradycją. Uczestniczka postawiła tego dnia na odważną suknię ślubną z dekoltem i długim welonem.
Idź do oryginalnego materiału