Klaudia El Dursi bała się podróży z córką samolotem. Potem nie mogła uwierzyć, co się wydarzyło

gazeta.pl 53 minut temu
28 listopada Klaudia El Dursi pochwaliła się kadrem z samolotu. Wyjawiła, jak jej córka zniosła dłuższą podróż za granicę.
Klaudia El Dursi jest mamą trójki dzieci. Jej córka przyszła na świat w lipcu, a celebrytka dopiero po porodzie wyjawiła imię dziewczynki, Carmen. - Żadne Tosie - powiedziała El Dursi w "Dzień dobry TVN". Prezenterka dodała, iż wybór imienia nie był prostym zadaniem. - Oszczędzę wam tych szczegółów, jak długi był ten proces. Ale faktycznie. Bo to jest trochę tak, iż ja oczywiście marzyłam i czekałam na tę córeczkę, ale imienia nie miałam przygotowanego, bo gdzieś wewnątrz myślałam cały czas, iż urodzi mi się trzeci chłopak - mówiła. Teraz El Dursi zabrała małą Carmen w podróż samolotem.

REKLAMA







Zobacz wideo El Dursi o narodzinach córki. Co za słowa



Klaudia El Dursi nadawała z samolotu. Tak zachowywała się jej córka
Klaudia El Dursi nie ukrywała tego, iż podróż z małym dzieckiem jest dla niej sporym wyzwaniem. Pierwsze problemy pojawiły się przy pakowaniu walizek. "Lubię się pakować, ale logistyczne popakowanie rzeczy dla bąbelka na trzygodzinną podróż autem, sześć godzin samolotem i tygodniowy pobyt teoretycznie w gorącym miejscu, ale z mocno klimatyzowanymi pomieszczeniami, prawie mnie pokonało" - napisała na InstaStories. Podróż samolotem z małą córką przebiegła jednak bez zarzutu. "Z duszą na ramieniu wsiadałam do tego samolotu, przypominałam sobie te wszystkie loty, podczas których dzieci przez kilka godzin płakały i obawiałam się, iż tym razem to będziemy my. Tymczasem ta moja mała pimpulinka przespała pięć godzin w samolocie! Dacie wiarę" - przekazała na InstaStories.
El DursiOtwórz galerię


Klaudia El Dursi jasno o presji związanej z powrotem do formy. Chce skupić się na córce
Klaudia El Dursi musi mierzyć się z różnymi komentarzami na temat swojej sylwetki. W rozmowie z Plotkiem podkreśliła, iż choć dostrzega, iż jej ciało się zmieniło, nie odczuwa presji. Dodała, iż chce wrócić do poprzedniej wagi wyłącznie z własnej potrzeby. - Mam takie przebłyski: kurczę, Klaudia, chyba warto by było. Ale wtedy ta druga Klaudia mówi: hola, hola, daj sobie czas, przestrzeń, zaakceptuj, pokochaj, teraz są inne rzeczy ważniejsze. I powiem szczerze, iż to jest super - powiedziała nam. - Mam duże tendencje do tycia i to, iż większość czasu trzymałam formę, to jest cała masa uciążliwych wyrzeczeń. Teraz tych wyrzeczeń nie mam i to jest fajne odpuścić sobie na jakiś czas - skwitowała.
Idź do oryginalnego materiału