Akcja „Płaczu przepiórki” Igora Dobroliubowa toczy się bardzo wolno. W odcinku siódmym (trzecim od końca) tego serialu wojennego wciąż jeszcze jesteśmy w 1941 roku. Operujący na tyłach wojsk niemieckich partyzanci sowieccy dopiero rozpoznają teren, a działający w konspiracji aktywiści komunistyczni starają się reaktywować struktury rejonowe partii. Jedno i drugie idzie po grudzie.