Chociaż nie jest to film ponury, bije z niego smutek. Chociaż bohaterowie za wszelką cenę starają się znaleźć szczęście, ono zdaje się omijać ich szerokim łukiem. Taki wstępny opis pasuje jedynie do melodramatu i nim właśnie jest „Kto zdąży wsiąść do ostatniego wagonu…” – piąty pełnometrażowy film fabularny mołdawskiego reżysera Borisa Konunowa, którym w swoim dorobku otworzył on drugą połowę lat 80. XX wieku.