Klasycznie dobra bajka, która przypomina, po co dzieciom odwaga

filmweb.pl 3 miesięcy temu
Zdjęcie: plakat


W świecie współczesnych animacji coraz częściej spotykamy bohaterów niejednoznacznych, historie pełne skrótów myślowych i żartów pisanych bardziej dla dorosłych niż dla dzieci. "Zbuntowana księżniczka i ekipa ratunkowa" świadomie wraca do klasycznej formy bajki, w której dobro i zło są czytelne, a odwaga ma bardzo konkretny wymiar.

Ta przygodowa, brytyjska komedia w polskiej wersji językowej zabrzmi głosami znakomitych aktorów znanych ze świetnych filmów familijnych. W polskim dubbingu występują: Jarosław Boberek ("Pingwiny z Madagaskaru", "Kung Fu Panda 3"), Grzegorz Pawlak ("Pingwiny z Madagaskaru", "Zwierzogród"), Rafał Zawierucha ("Coco", "Auta 3"), Stefan Pawłowski ("Lego przygoda 2"), Wojciech Żołądkowicz ("Gru i Minionki: Pod Przykrywką", "Mulan"), Tomasz Błasiak ("Jak wytresować smoka 3").

"Zbuntowana księżniczka i ekipa ratunkowa" to opowieść osadzona w baśniowym świecie, w którym zaczynają znikać księżniczki z różnych bajek. Na celowniku złego czarnoksiężnika Kezabora znajduje się Nina – bohaterka, która gwałtownie udowadnia, iż nie jest kolejną księżniczką, która biernie czeka na ratunek. Gdy pojawia się zagrożenie, do akcji rusza nietypowa drużyna ratunkowa: trzech książąt oraz Ronan – chłopak niepozorny, ale obdarzony dużą mądrością i sercem. Jednak to nie oni grają tu pierwsze skrzypce. Najważniejsza jest Nina, która nie daje sobie w tiarę dmuchać – jest czujna, odważna i gotowa działać na własnych zasadach.


Film od początku podkreśla, iż odwaga nie polega na braku strachu ani nie bierze się z siły mięśni. To raczej gotowość do działania mimo obaw, umiejętność podejmowania decyzji i brania za nie odpowiedzialności. Nina jest stanowcza, ale nie dominująca. Silna, ale nie samotna. Bajka w bardzo przystępny sposób pokazuje dzieciom, iż prawdziwa siła często kryje się w mądrej głowie, empatii i współpracy – a nie w pojedynkę wygrywanych bitwach.

"Zbuntowana księżniczka i ekipa ratunkowa" porządkuje świat wartości. Dla dzieci jasny podział na dobro i zło nie jest uproszczeniem, ale fundamentem poczucia bezpieczeństwa. "Zbuntowana księżniczka i ekipa ratunkowa" nie bawi się w moralne półcienie, nie relatywizuje przemocy ani niesprawiedliwości. Zło ma tu konkretną twarz i konkretne konsekwencje, a dobro – choć czasem wymaga wysiłku – jest wyraźnie nagradzane. Dzięki temu dzieci mogą skupić się na emocjach bohaterów i przebiegu historii, zamiast próbować rozszyfrowywać, "kto ma rację" lub “Kto jest tu dobry, a kto zły"?

To także bajka, która przypomina, jak istotną rolę pełnią takie opowieści w rozwoju dziecka. Bajki nie są tylko rozrywką – są bezpiecznym treningiem emocji. Pozwalają oswoić strach, napięcie i niepewność, wiedząc, iż świat ma swój porządek, a trudności da się pokonać. W przypadku tej animacji szczególnie mocno wybrzmiewa przekaz, iż proszenie o pomoc nie jest słabością, ale oznaką odwagi. Nina potrafi przyjąć wsparcie innych – i to właśnie kooperacja okazuje się kluczem do rozwiązania problemu.

"Zbuntowana księżniczka i ekipa ratunkowa" to animacja, która nie próbuje być wszystkim naraz. Jest klasyczną, przygodową i bardzo aktualną bajką. Dorosłym przypomina, iż czasem najlepsze bajki to te, które nie komplikują świata bardziej, niż jest to dziecku potrzebne.

To jedna z tych filmowych propozycji, po których z kina wychodzi się z poczuciem, iż wspólny seans miał sens. I iż odwaga – ta prawdziwa – wciąż jest cechą, której warto uczyć od najmłodszych lat. Zabierajcie rodziny i ruszajcie do kin od 30 stycznia.




Informacja sponsorowana
Idź do oryginalnego materiału