Kim Dzong Un dokręca śrubę. Dane o egzekucjach zatrważają

polsatnews.pl 1 godzina temu

Korea Północna zwiększyła liczbę egzekucji o niemal połowę w latach 2020-2024 w porównaniu z poprzednimi pięcioma latami - podaje Reuters, powołując się na ustalenia południowokoreańskiej organizacji na rzecz praw człowieka. Najwięcej przypadków dotyczyło naruszeń zakazów związanych z obcą kulturą i religią, w tym słuchania muzyki czy oglądania seriali powstałych u sąsiadów z Południa.

PAP/EPA/KCNA
Najwyższy Przywódca Korei Północnej Kim Dzong Un

W latach 2020-2024 w Korei Północnej przeprowadzono 60 egzekucji, w których życie straciło łącznie 148 osób. Dla porównania, w okresie 2015-2020 odnotowano 41 takich przypadków - wynika z raportu Transitional Justice Working Group, południowokoreańskiej organizacji zajmującej się ochroną praw człowieka.

Ustalenia oparto na wywiadach z 880 uciekinierami z Korei Północnej mieszkającymi w południowej części Półwyspu Koreańskiego. Organizacja wykorzystała również zdjęcia satelitarne do identyfikacji miejsc egzekucji, zastrzegając jednocześnie, iż raport nie jest ostateczny.

Raport ujawnia skalę represji w Korei Północnej. Egzekucje za oglądanie seriali

W dokumencie wskazano, iż największy odsetek egzekucji dotyczył naruszeń zakazów związanych z obcą kulturą i religią, w tym oglądania południowokoreańskich seriali i filmów. Przed pandemią najczęstszą przyczyną wykonywania wyroków śmierci było morderstwo.

ZOBACZ: Polski czołg na wystawie w Korei Północnej. Oglądał go Kim Dzong Un

Ponadto organizacja ustaliła, iż w latach 2020–2024 liczba egzekucji za przestępstwa polityczne wzrosła do 28, wobec czterech w okresie 2015-2020. Miało to związek z próbami tłumienia sprzeciwu przez przywódcę Korei Północnej Kim Dzong Una w czasie lockdownów.

- Egzekucje związane z naruszeniami kulturowymi odbywały się nie tylko w regionach przygranicznych z Chinami, ale także w głębi kraju. Może to wskazywać, iż południowokoreańskie treści medialne rozprzestrzeniły się na całe terytorium - powiedział Hubert Lee, dyrektor wykonawczy organizacji.

Następczyni Kima zwiększy liczbę straceń? "Może się gwałtownie podwyższyć"

Korea Północna zaczęła stopniowo się otwierać w 2023 r., kiedy zezwoliła na powrót swoich obywateli przebywających za granicą, a niedawno wznowiła pasażerskie połączenia kolejowe z Chinami. Liczba uciekinierów pozostaje jednak niska. W 2025 r. wyniosła 223 osoby, wobec 1275 w 2015 r. - wynika z danych rządu Korei Południowej.

Zdaniem Huberta Lee spodziewana sukcesja córki Kim Dzong Una, Kim Ju Ae, może przełożyć się na wzrost liczby egzekucji. - Może ona gwałtownie się podwyższyć, gdy nadejdzie moment przejęcia władzy przez Kim Ju Ae, usunięcia najbliższego kręgu jej ojca i obsadzenia stanowisk własnymi ludźmi - ocenił.

Ambasady Korei Północnej w Singapurze i Londynie oraz stała misja tego kraju przy ONZ w Pjongjangu nie odpowiedziały od razu na prośby agencji Reuters o komentarz do ustaleń raportu.

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

WIDEO: Ani wojny, ani pokoju. USA i Iran utknęły w klinczu
Idź do oryginalnego materiału