Garść letnich polecajek.
Tujiko Noriko – PON, Editions Mego
Elegia ku pamięci tragicznie zmarłego kota artystki, który nie dość, iż był głuchy, to jeszcze dokonał żywota w tragicznym wypadku. Ciepłe, dziecięce głosy, kocie mruczenie, domowy field recording – japonka sprawia, iż słuchacz zatapia się w jej kompozycjach i samemu nie zamierza dobrowolnie opuszczać jej świata pełnego dziwnych, pluszowych neuroz. Szósty album Tujiko to poziom raczej niedościgniony dla wielu artystek sceny elektronicznej.
Nashpaints – Everyone Good is Called Molly, MirrorWorld
Płyta, która kilka miesięcy temu została mocno rozsławiona dzięki serwisowi Discogs i artykułowi tamże w temacie najbardziej pożądanych, nowych wydawnictw. Wymyślono dla niej choćby podgatunek muzyczny – disembodied dream pop. A czego możemy spodziewać się po solowym projekcie Finna Carrahera McDonalda? Sporo zapożyczeń z My Bloody Valentine i Cocteau Twins, które wbrew pozorom brzmią świeżo i zostały przefiltrowane przez (de)konstruktywny koncept artysty.
Beppu – Objects, Lempuyang
Spoglądając na wydawcę albumu – wytwórnię Lempuyang, na myśl, od razu, przychodzi termin dub techno. Niestety, w nawiązaniu do Andrew Hargreavesa jest to spore uproszczenie i niedopowiedzenie. Jego dub zanurzony jest w chmurach i pokryty patyną czasu. Terminował u samego siebie – klejąc taśmy w ramach projektu Tape Loop Orchestra. Trafiając na takie albumy, cieszę się, iż porzuciłem archeologiczne wykopaliska triphopowe i przerzuciłem się na dub. Dub is the new trip-hop!
Damos Room – All Shall Go, Long Gone Are The Old Traditions
Ciemna, ponura i niezmiernie mroczna płyta, która po mistrzowsku wykorzystuje pojęcie braku (absencji). Podmiot liryczny, bądź abiekt (powtarzając za Kristevą) bezdusznie wypluwa wersy w takt odhumanizowanej, miejskiej muzyki bez celu, sensu i jakiejkolwiek nadziei. Brzmi to miejscami jak bezduszny, odwrócony negatyw dokonań Kode9 i Spaceape’a. Pewnie niedługo jakaś kooperacja z 2K88 – wspomnicie moje słowa. Powtarzając slogan pewnego upadłego, trójmiejskiego konferansjera: Miasto, Masa, Masarnia.
Placid Angles – Canada, OATH
Czwarty longplej Beltrana wydany pod nazwą (projektu) Placid Angles przynosi IDM-ową pocztówkę z podróży do Kanady. Melancholijne, napowietrzone i przestrzenne dźwięki powstały przy współpracy z wokalistką Sophią Stel, Tomem VR, czy pochodzącą z Bristolu Yushh. Nie zabrakło też wielu bardzo oczywistych „odniesień do klasyków gatunku. I tak: tytułowa „Canada” to ewidentny hołd dla „Xtal” Aphexa, a utwór „Hero” bitem przypomina „Near Dark” Buriala. Ja, osobiście się o to wcale nie gniewam, i w pre-orderze mam już zamówiiny nadchodzący „Sunrise and the Way We Live”.
Sun Electric – Episodes, De:tuned
Tom Thiel i Max Loderbauer wracają po, niemalże, dwóch dekadach muzycznego niebytu. Wszystkie 6 „epizodów” wyprodukowanych zostało dzięki rzadkiego, subharminicznego syntezatora elektroakustycznego, wyprodukowanego w latach 60. w NRD pod wszystko mówiącą nazwą: Subharchord. Imersyjna, kosmiczna muzyka dla „wtajemniczonych”.
Oxis – Oxis 8, Boom Records
Księżniczka rybnych tematów z Los Angeles. Implozyjny bedroom indie pop. Tempo raczej szybkie, mimo, iż płyta trwa zaledwie 22 minuty. Tym razem udało jej się zachować godny poziom produkcji i przyciągnąć uwagę słuchacza.
Dgohn – Tessares, Planet Mu
Figlarny, dramenbejsowy wypust starego wyjadacza z wytwórni Planet Mu. Połamańce z jazzowym DNA, często masakrowane przez racjonalne Ego produkcyjne. „Music is Rotted One Note” powtarzane ad infinitum.
Mark Grusane – Angry Birds, L.I.E.S.
Ciężka, plemienna kawalkada niepokornych dźwięków od żywej (jeszcze) legendy z Chicago, pioniera tzw. reactor sound. jeżeli istnieje gdzieś syntezatorowe niebo – ten pan ma one way ticket do jego panteonu zaraz obok Legowelta i Delroya Edwardsa. Wydane (surprise, surprise) dla nowojorskiej L.I.E.S.
Urner – Afterimages, topo2
Polecam sprawdzić wytwórnię topo2. Poza upsammy i Mor Elian wydał w niej właśnie swój (technicznie) trzeci album niejaki Isaac Pearl. Podczas nagrywek użyto sporej ilości japońskich ksylofonów (w tym) Sanukite, brzmień z retro gier video oraz syntezatorów modularnych i pętli PCM. Winyl wytłoczony według surowych wytycznych certyfikatu ICCS. Czego chcieć więcej?











![POWIAT BOCHEŃSKI. Centrum Zdrowia Psychicznego – obiekt na potrzeby obecnych czasów [ZDJĘCIA, WIDEO]](https://bochniazbliska.pl/wp-content/uploads/2026/07/Image47-2.jpg)

