Policja pojawiła się w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza po sygnale o zagrożeniu dla dziecka i miała obowiązek zareagować - powiedział Marcin Kierwiński w TVN24. Szef MSWiA odrzucił też relacje o wyważaniu drzwi i ocenił, iż wokół sprawy tworzona jest atmosfera wyjątkowej akcji.