Kevin! Macaulay Culkin bliski powrotu do najsłynniejszej roli

filmweb.pl 1 dzień temu
Zdjęcie: plakat


Jeszcze rok temu były to tylko spekulacje, teraz wygląda na to, iż oryginalny Kevin McCallister może powrócić. Tak w każdym razie twierdzi Matt Belloni w podcaście "The Town".

Belloni: Disney "ślini się" na myśl o nowym "Kevinie"



Przypomnijmy, iż Kevin McCallister to postać z filmu "Kevin sam w domu", która należy do najbardziej rozpoznawalnych komedii świątecznych na świecie. W Polsce mało kto wyobraża sobie Boże Narodzenie bez "Kevina".

Film jest historią małego Kevina. Podczas chaosu związanego z przygotowaniami do wyjazdu na święta do Francji, rodzina McCallisterów zapomina o zabraniu ze sobą Kevina. Chłopak spędza więc przedświąteczny czas sam w domu. Początkowa euforia z całkowitej wolności nie trwa długo. A sprawy dodatkowo skomplikują się, kiedy dom McCallisterów postanowi okraść dwóch złodziejaszków. Kevin stanie do walki w obronie domostwa...

Getty Images © Michael Buckner


Matt Belloni twierdzi, iż w Disneyu wszyscy chcą, by powstał nowy film w serii. Co więcej, bardzo zależy im na tym, by w obsadzie znalazł się Macaulay Culkin, czyli odtwórca roli Kevina. Wytwórnia na wszystkie sposoby kusi aktora, by ten zgodził się na udział w projekcie.

Wygląda jednak na to, iż mocno kusić aktora nie będzie trzeba. Culkin w ubiegłym roku publicznie stwierdził, iż jeżeli pomysł na film będzie dobry, to może wrócić jako Kevin. Ba, podzielił się w publicznością choćby swoim własnym pomysłem na sequel po latach. Brzmi on tak:

Kevin jest wdowcem lub rozwodnikiem. Ma syna, z którym jednak nie jest w najlepszych relacjach. W końcu dochodzi do eksplozji. Syn zamyka przed Kevinem dom. Kiedy ten stara się dostać do środka, syn buduje pułapki. Tak zaczyna się wojna domowa, w której stawką jest miłość ojca do syna i syna do ojca.


"Kevin sam w domu" oraz jego kontynuacja "Kevin sam w Nowym Jorku" cieszą się od lat niesłabnącą popularnością. Dlatego Hollywood próbowało kontynuować serię bez oryginalnej obsady. Najświeższym efektem tych starań jest film z 2021 roku "Nareszcie sam w domu". Ani on, ani wcześniejsze "kontynuacje" nie zyskały uznania widzów, a wiele osób choćby nie wie, iż istnieją.

Zwiastun filmu "Kevin sam w domu"






Idź do oryginalnego materiału