Pamiętacie, iż za reżyserię filmu "Thor" odpowiedzialny był Kenneth Branagh? W nowym wywiadzie aktor i reżyser przyznał, iż po 15 latach chętnie powróciłby do MCU, żeby jeszcze raz pokazać na ekranie lubianego superbohatera i domknąć jego historię.
W rozmowie z Business Insider Branagh zdradził, iż ma pomysł na bardziej mroczne podejście, inspirowane tonem filmu "Logan: Wolverine" w reżyserii Jamesa Mangolda. Twórca stwierdził: Część mnie chciałaby zakończyć relację z tą postacią. Jak dodał, widziałby finał jako osobistą historię prowadzącą Thora ku "chwalebnemu zmierzchowi".
Reżyser przyznał również, iż po pracy nad pierwszym "Thorem" potrzebował przerwy ze względu na intensywność produkcji i postprodukcji filmów Marvela. Podkreślił jednak, iż zarówno Kevin Feige, jak i obsada wykazali się wówczas zrozumieniem. Branagh zaznaczył, iż nie wie, czy faktycznie mógłby wrócić do reżyserii kolejnej części, ponieważ plany Marvel Studios są już daleko rozwinięte. Jego zdaniem jednak historia Thora zasługuje na wyraźne zakończenie. Najbliższą (czy ostatnią?) okazją, by zobaczyć tego bohatera na ekranie, będzie tegoroczne "Avengers: Doomsday".
Przypomnijmy, iż po filmie Branagha kolejne części serii reżyserowali Alan Taylor ("Thor: Mroczny świat") oraz Taika Waititi ("Thor: Ragnarok" i "Thor: Miłość i grom").
"Thor" jak "Logan"?
W rozmowie z Business Insider Branagh zdradził, iż ma pomysł na bardziej mroczne podejście, inspirowane tonem filmu "Logan: Wolverine" w reżyserii Jamesa Mangolda. Twórca stwierdził: Część mnie chciałaby zakończyć relację z tą postacią. Jak dodał, widziałby finał jako osobistą historię prowadzącą Thora ku "chwalebnemu zmierzchowi".
Reżyser przyznał również, iż po pracy nad pierwszym "Thorem" potrzebował przerwy ze względu na intensywność produkcji i postprodukcji filmów Marvela. Podkreślił jednak, iż zarówno Kevin Feige, jak i obsada wykazali się wówczas zrozumieniem. Branagh zaznaczył, iż nie wie, czy faktycznie mógłby wrócić do reżyserii kolejnej części, ponieważ plany Marvel Studios są już daleko rozwinięte. Jego zdaniem jednak historia Thora zasługuje na wyraźne zakończenie. Najbliższą (czy ostatnią?) okazją, by zobaczyć tego bohatera na ekranie, będzie tegoroczne "Avengers: Doomsday".
Przypomnijmy, iż po filmie Branagha kolejne części serii reżyserowali Alan Taylor ("Thor: Mroczny świat") oraz Taika Waititi ("Thor: Ragnarok" i "Thor: Miłość i grom").
"Thor" - zwiastun filmu














