Kasia Sienkiewicz szykuje się do premiery, a solowa płyta odsłania ją z innej strony. W rozmowie z Radiem 357 wokalistka Kwiatu Jabłoni opowiedziała, jak naprawdę wyglądało śpiewanie z bratem. Nie zawsze było zgodnie. Padły szczere słowa.
Kasia Sienkiewicz zdobyła popularność w duecie, który tworzyła z bratem Jackiem. Kwiat Jabłoni odniósł sukces, zanim wyszło na jaw, iż rodzeństwo to dzieci Kuby Sienkiewicza, lidera Elektrycznych Gitar. Muzycy nigdy nie chcieli grać tą informacją, bo sami pragnęli zbudować swoją pozycję.
Niektórych fanów zaniepokoiła przerwa w działalności zespołu. Rodzeństwo tłumaczyło ją chęcią indywidualnego rozwoju. Jak informuje portal Pomponik, w Radiu 357 wokalistka mówiła o kulisach tej współpracy otwarcie.
Solowa płyta Kasi Sienkiewicz to wyłącznie jej emocje
Artystka przyznała, iż w duecie każda piosenka musiała pasować obojgu. Dziś ten problem zniknął. Tak opisała różnicę między pracą nad albumem a dawnymi nagraniami:
Wydaje mi się, iż przy tym albumie ja mogę śpiewać piosenki, które są wyłącznie moimi emocjami. Ja nie muszę tych emocji konsultować, bo jednak zawsze tak było w przypadku Kwiatu Jabłoni, iż o ile razem śpiewamy z Jackiem, to musimy oboje czuć to samo.
– wyjaśniła.
Działało to w obie strony. Wokalistka nie ukrywa, iż czasem stawiała sprawę bardzo jasno:
I nieraz się tak zdarzało, iż ja mówiłam Jackowi: ‘No nie, nie zaśpiewam tego, ja się nie zgadzam z tym’ i vice versa.
– zdradziła.
Utwory trzeba było więc dopasowywać do obojga. Sama przyznała, iż to “jest trudne”. Na nowym materiale znalazły się też teksty, które zdaniem piosenkarki nie pasowałyby do brata:
Tym razem śpiewam rzeczy, których na przykład myślę, iż Jacek by nie zaśpiewał, bo nie czułby ich
Tych piosenek Kasia Sienkiewicz nie mogła śpiewać z bratem
Rodzinne powiązania w zespole oznaczały jeszcze jedno ograniczenie. Chodzi o teksty o rozstaniach. Wokalistka tłumaczyła, iż męski i żeński głos od razu nasuwają skojarzenie z zakochaną parą albo z parą, która właśnie się rozstaje. Tu sprawa była prosta:
No a w rodzeństwie nie śpiewa się takich rzeczy. To wychodziłoby mega cringowo, dlatego też takich rzeczy nie śpiewaliśmy
Teraz takich barier nie ma. Sienkiewicz zapowiedziała, iż nowe utwory “są w znacznej mierze o miłości”. Przewijają się w nich rozstania, zakochiwanie się i bycie w związku. To jednak nie wszystko, co znajdzie się na albumie. Jako przykład podała Tapetę w róże, czyli piosenkę o rozstaniu i miłości do miejsca oraz ludzi.
Sporo zmienia się także w tym, jak mówi o sobie. Unika tematów prywatnych, ale gdy ktoś pyta ją o światopogląd, zapewnia: “ja zajmę to stanowisko i jasno powiem”. O życiu prywatnym mówi mniej. Stwierdziła, iż “nikt mnie za bardzo po prostu nie pyta o takie sprawy”.
Otwarte mówienie o uczuciach nie jest dla niej żadnym wyczynem. Choć słyszy, iż to odważne, sama widzi to zupełnie inaczej:
A dla mnie nie, bo ja po prostu taka jestem, ja się nie wstydzę i to nie problem opowiadać
– skwitowała.
Wokalistka wyrusza w trasę w lutym 2027 roku
Przypomnijmy, iż album i trasa noszą wspólny tytuł Nadal śpiewam o miłości. Płyta ma się ukazać na początku 2027 roku. Koncerty ruszą w lutym i potrwają do kwietnia, a Sienkiewicz odwiedzi kilkanaście polskich miast. Na liście są między innymi Warszawa, Wrocław, Gdańsk, Poznań i Katowice. Najczęściej zagra z dziewięcioosobowym zespołem. W bardziej kameralnych miejscach wystąpi w szóstkę.
Tapeta w róże to czwarty singiel zapowiadający debiutancki album. Wcześniej ukazały się Były momenty, To nie o mnie i Zimne ognie. W najnowszym nagraniu zagrał Leszek Możdżer. Tekst powstał po wyprowadzce wokalistki z mieszkania, w którym żyła przez siedem lat.
Źródło zdjęć: Akpa














