Kasia Kowalska pokazała się bez makijażu. Fani oniemieli z zachwytu

gazeta.pl 17 godzin temu
Zdjęcie: Kapif


Kasia Kowalska współtworzy polską scenę muzyczną już od ponad trzech dekad. Po jednym z koncertów z okazji 30-lecia debiutu fonograficznego postanowiła pokazać się fanom bez makijażu. Pod postem zaroiło się od komentarzy.
W 2024 roku Kasia Kowalska wraz z fanami obchodziła 30-lecie debiutu fonograficznego. Album "Gemini", sprzedany w ponad 400 tys. egzemplarzach, okazał się kamieniem milowym w jej karierze. Pomimo upływu lat gwiazda lat 90. wciąż przyciąga na koncerty rzesze oddanych fanów. Po jednym z nich artystka podziękowała publiczności w wyjątkowy sposób.


REKLAMA


Zobacz wideo Katarzyna Dowbor o tym, iż Joanna Koroniewska zamieszcza zdjęcia bez makijażu. Co robi, by tak wyglądać?


Kasia Kowalska pokazała się bez makijażu. Pod zdjęciem lawina zachwytów
Kasia Kowalska aktywnie prowadzi swoje media społecznościowe. Piosenkarka często dzieli się kulisami pracy na scenie, niejednokrotnie integrując się z fanami. w tej chwili wokalistka koncertuje w całej Polsce w ramach trasy "30 lat Gemini". Po jednym z ostatnich koncertów na północy kraju artystka opublikowała na Instagramie post, w którym podziękowała tym, którzy wzięli udział w wydarzeniu. "Dziękuję za wszystko. @ckk.jordanki" - podpisała zdjęcie, na którym pokazała się bez makijażu. Naturalna odsłona artystki przypadła do gustu internautom. Pod postem zaroiło się od zachwytów. "Promieniejesz kochana! Świetnie wyglądasz", "Jaka ty jesteś słodka", "Ten wzrok" - pisali.
Udział w dyskusji wzięli także uczestnicy koncertu, którzy chwilę wcześniej razem z piosenkarką śpiewali jej największe przeboje. "Było nieziemsko", "Dziękuję za kolejny cudowny powrót do przeszłości... był czad", "Dziękujemy" - czytamy.


Kasia Kowalska nagrała piosenkę z sanah. Klip zebrał prawie pół miliona wyświetleń
Choć Kasia Kowalska ma kilka duetów wokalnych na koncie, jakiś czas temu postanowiła przyjąć zaproszenie sanah do współpracy. Wokalistki wspólnie nagrały muzyczną interpretację wiersza Haliny Poświatowskiej "Kiedy umrę kochanie". Utwór doczekał się choćby teledysku. Wideoklip został nakręcony w plenerze, a jego akcja jest pełna nieoczekiwanych momentów. Widzimy w nim artystki, które taszczą dywan, a potem rozwijają go na trzepaku, by wyczyścić dzięki tradycyjnych trzepaczek. Klip do tej pory zebrał ponad 460 tys. wyświetleń.
Idź do oryginalnego materiału