Nie wszystko, co najważniejsze, da się wyrazić słowami. W swoim najnowszym singlu „Ty mnie słuchaj, nie mów” Kasia Kokoryn opowiada o emocjach ukrytych między zdaniami, zachęcając do uważności na drugiego człowieka. Ciepła, nostalgiczna kompozycja inspirowana brzmieniami lat 80. znalazła się również w finale prestiżowego Międzynarodowego Festiwalu Piosenki Carpathia 2026 w Rzeszowie.
„Ty mnie słuchaj, nie mów” to utwór o tym, iż prawdziwa komunikacja nie kończy się na wypowiedzianych słowach. Często najwięcej mówią spojrzenie, gest, ruch czy cisza. Nowa piosenka Kasi Kokoryn jest zaproszeniem do uważniejszego słuchania i dostrzegania tego, co pozostaje niewypowiedziane.
– To kompozycja ciepła, radosna, ale jednocześnie pełna refleksji. Opowiada o słowach, które utknęły gdzieś między nami. Nie zawsze mówimy to, co naprawdę chcielibyśmy powiedzieć, dlatego warto czytać również to, co zapisane jest w spojrzeniu, zachowaniu czy mowie ciała. To piosenka o uważności na drugiego człowieka – mówi Kasia Kokoryn.
Historia utworu rozpoczęła się podczas górskich wędrówek w okolicach Krynicy-Zdroju. To właśnie tam w głowie artystki narodziła się melodia i pierwsze muzyczne pomysły. Co ciekawe, inspiracją nie był klasyczny pop, ale słuchany wówczas utwór „Heaven Sent” Keyshii Cole.
Pierwszą osobą, która usłyszała nową kompozycję, był pianista Michał Rorat. To podczas wspólnej próby powstawały pierwsze harmonie i charakterystyczny motyw utworu. Następnie wraz z producentem Tomkiem Waldowskim kompozycja zaczęła nabierać nowego kształtu.
Choć początkowym impulsem była współczesna muzyka R&B, ostatecznie twórcy świadomie skierowali utwór w stronę klasycznego popu lat 80. Inspiracją dla aranżacji stała się twórczość Genesis, co słychać w analogowym, przestrzennym brzmieniu i bogatych instrumentacjach. Mimo wyraźnych odniesień do tamtej estetyki „Ty mnie słuchaj, nie mów” pozostaje utworem bardzo współczesnym.Piąty singiel Kasi Kokoryn zapowiadający album „Sygnał wysłany do Księżyca”
– Nie tworzyliśmy piosenki z myślą o radiu. Paradoksalnie okazało się, iż zupełnie naturalnie wpisuje się we współczesne trendy, zachowując przy tym swój charakter i muzyczny smak – podkreśla artystka.
Warstwa muzyczna utworu opiera się na analogowych instrumentach, prowadzonych przez charakterystyczne brzmienie fortepianu CP, na którym zagrał Michał Rorat. To właśnie ono nadaje kompozycji ciepło i ponadczasowy klimat, będący pomostem między nostalgią a nowoczesnością.
Do singla powstał również teledysk wyreżyserowany przez samą Kasię Kokoryn. Za zdjęcia i realizację odpowiada Mikołaj Szenfeld. Obraz nawiązuje do estetyki lat 80. i 90., przywołując atmosferę dzieciństwa artystki. W klipie wystąpiły również wokalistki chóru Voice Impact, którego członkinią jest Kasia, a także Michał Rorat, który pojawia się również jako jeden z bohaterów teledysku.
Jeszcze chwilę przed premierą utwór odniósł pierwszy sukces, kwalifikując się do finału Międzynarodowego Festiwalu Piosenki Carpathia 2026 w Rzeszowie. Kasia Kokoryn otrzymała na nim prestiżową nagrodę Szklanego Słowika oraz tytuł Największej Osobowości Scenicznej.
„Ty mnie słuchaj, nie mów” to nostalgiczna, pełna światła opowieść o relacjach, emocjach i uważności. Łącząc inspiracje klasycznym popem lat 80. z nowoczesną produkcją, Kasia Kokoryn po raz kolejny udowadnia, iż największą siłę mają piosenki płynące z autentycznych doświadczeń. To już piąty singiel zapowiadający długogrający album Kasi Kokoryn „Sygnał wysłany do Księżyca” – premiera całości zbliża się wielkimi krokami!












