Karol Strasburger pojawił się na czwartkowej prezentacji jesiennej ramówki TVP i rozwiał wątpliwości, które widzowie mieli od lat. Gospodarz przyznał, iż Familiada powstaje bez scenariusza. Zdradził też, co po latach jest w tej pracy najtrudniejsze.
Karol Strasburger zabrał głos na ściance jesiennej ramówki TVP
Telewizja Polska pokazała jesienną ofertę w czwartek 3 września. Gwiazdy stacji zjawiły się w studiu przy ulicy Woronicza w Warszawie. Był wśród nich Karol Strasburger.
Aktor chętnie pozował fotoreporterom i udzielał wywiadów na ściance. Jak wyznał “Faktowi”, przygotowanie każdego kolejnego sezonu teleturnieju jest dla całej ekipy coraz trudniejsze. To już nie lada wyzwanie.
W trakcie tej samej rozmowy padło zdanie, na które widzowie czekali od dawna. Strasburger wyłożył karty na stół.
Karol Strasburger potwierdził, iż Familiada powstaje bez scenariusza
Prowadzący zapewnił, iż w tym sztucznym dziś świecie on i jego teleturniej pozostają prawdziwi oraz naturalni. Nikt nie pisze mu gotowych kwestii, a rozmowy z uczestnikami toczą się same. Reszta dzieje się na wizji.
“”Familiada” jest improwizowana, nie mamy scenariusza. Każdy mówi, to co chce, ja tylko czasami muszę przyhamować wypowiedzi”
– wyjawił Karol Strasburger w rozmowie z “Faktem”.
To dlatego akurat ten teleturniej tak często trafia do sieci. Viralem stała się choćby odpowiedź uczestnika, który na pytanie o coś biało-czerwonego wypalił “zebra”. Widzowie pokochali właśnie takie momenty.
Nowy sezon Familiady rusza w sobotę 5 września
Na świeże odcinki nie trzeba już długo czekać. Teleturniej wraca na antenę TVP2 w sobotę 5 września. Nowe wydania zobaczymy w soboty i niedziele o godzinie 14.
Poprzednia seria skończyła się 17 maja, a przez wakacje stacja nadawała powtórki. Przerwał je tylko jeden specjalny odcinek wyemitowany w sierpniu.
Na 17 września przypada okrągła data. Dokładnie tego dnia w 1994 roku TVP2 wyemitowała pierwszy odcinek “Familiady”. Wtedy program skończy 32 lata, a Strasburger prowadzi go od samego początku.
Przypomnijmy, iż gwiazdor już wcześniej uspokajał widzów pytających o przyszłość programu. W rozmowie z “Faktem” mówił o wysokiej oglądalności i o tym, iż teleturniej zostaje na antenie. Nie krył jednak, iż kiedyś przyjdzie moment pożegnania.
“Wszystko jest okej. Ludzie nas kochają, lubią, oglądają i mamy oglądalność naprawdę dużą i pozytywną, więc na razie to będzie trwało. To się musi kiedyś skończyć. To tak się nie da całe życie, to wiadomo iż nie. Ale na razie nie planuję i myślę, iż jeszcze na pewno sezon będziemy na antenie”
– zapewniał Karol Strasburger.
Prowadzący urodził się 2 lipca 1947 roku i ma dziś 79 lat. Tempa pracy jednak nie zwalnia. Jesienią na antenę wracają kolejne odcinki.
Źródło zdjęć: AKPA












