Karlrecords w marcu: SIMON BERZ „Tectonic” oraz SABA ALIZADEH „Rituals of The Last dawn”

highfidelitynews.pl 1 dzień temu

Berlińskie wydawnictwo Karlrecords, specjalizujące się w muzyce elektronicznej i eksperymentalnej, na marzec proponuje dwa tytuły.

Są to płyty: SIMON BERZ Tectonic” oraz SABA ALIZADEH „Rituals of The Last dawn”. O Berzu Bancamp pisze „ perkusista i gitarzysta”, który „podróżował między surowością a transcendencją, między rytmem bezkompromisowego punka a medytacjami awangardowego jazzu, między Nowym Orleanem a Dalekim Wschodem”.

O Elizadeh z kolei czytamy: „artystka dźwiękowa, instrumentalistka, kompozytorka mieszkająca w Teheranie”. Saba wykorzystuje w swojej palecie dźwięków mikser bez wejścia, syntezator modułowy, taśmę, laptop i inne efekty gitarowe. Jest wirtuozem gry na kamancheh (perskim skrzypcach z kolcem).

»» O początkach wydawnictwa Karlrecords pisaliśmy → TUTAJ

O Tectonic czytamy:

To podsumowanie geologicznych poszukiwań dźwiękowych SIMONA BERZA na różnych kontynentach. Od Islandii po Indonezję i Bali, od Nowego Orleanu po Chiny, w jaskiniach i na wybrzeżach, BERZ nosił ze sobą miliony lat stare bazaltowe kamienie, które służyły mu zarówno jako instrumenty, jak i współpracownicy. Na Jawie spotkał Barona, konstruktora kamiennych instrumentów gamelanowych.
W jaskini Pacitan Tabuhan (Indonezja) wystąpił z MISBACHEM BILOKEM i WUKIREM SURYADIM (SENYAWA), którzy wykorzystują koralowce jako instrumenty. BERZ przeniósł te spotkania i „nagrania terenowe” do studia Stöðvarfjörður na Islandii, gdzie nagrał je przy użyciu swojego zestawu „Tectonic”, perkusji i elektroniki. Muzyka została później zmiksowana w Berlinie przez DIRKA DRESSELHAUSA (SCHNEIDER TM).
Powstały album przechodzi od utworów klubowych do fragmentów ambientowych, od tekstur inspirowanych gamelanem do hiphopowych rytmów. Trudno go jednoznacznie sklasyfikować, ale pozostaje bezpośredni i fizyczny w swoim oddziaływaniu.

Płyta zostanie wydana na 180 g przezroczystym krążku z manualnie numerowaną, rozkładaną okładką; 200 sztuk (dostępny również plik).

Nowy album SABA ALIZADEH to z kolei, jak czytamy:

Dzieło przemawiające zarówno do otwartej publiczności „world music”, jak i fanów współczesnych nurtów ambientu lub drone’u w ich najbardziej subtelnych formach, jest bardzo potrzebnym pokarmem dla duszy w tych trudnych czasach. Stworzony na miejscu wraz z partnerami muzycznymi PIETRO CARAMELLI (gitara i elektronika w „First Ritual”) oraz LIEW NIYOMKARN (lap steel i elektronika w „Last Ritual”), „Rituals Of The Last Dawn” jest czystym, nieprzefiltrowanym wyrazem emocji jednego z czołowych artystów współczesnej muzyki irańskiej.

KARLRECORDS.bandcamp.com

tekst red./mat. prasowe
foto mat. prasowe

«●»

Idź do oryginalnego materiału