Program "Żona dla Polaka" wrócił na antenę TVP z nowym sezonem. Nowa odsłona show realizowana jest w Toronto. Tym razem wśród uczestników znalazła się także kobieta - Dorota. Polka mieszka w Kanadzie już od ponad dwóch dekad, to właśnie tam poznała swojego o 12 lat starszego męża Marka. Para doczekała się także narodzin dwóch synów. Ukochany uczestniczki kilka lat temu nagle zmarł. - Przez wiele lat ja i mój mąż prowadziliśmy biznes w branży kosmetycznej. Kilka lat temu straciłam swojego męża. Moje życie do tamtej pory było cały czas skupione wokół pracy i dzieci. Teraz troszeczkę bardziej postanowiłam wziąć "life easy", skupić się na sobie i dałam sobie szansę znalezienia miłości - wyznała w programie. Jednym z kandydatów Doroty jest Marcin. Jak się okazuje, nie jest to pierwszy matrymonialny show, w którym bierze udział, co zaniepokoiło widzów.
REKLAMA
Zobacz wideo Syn Steczkowskiej zarobił krocie za sylwestra TVP? Mocne słowa
"Żona dla Polaka". Kandydat Doroty już wcześniej szukał miłości w telewizji
Dorota z programu "Żona dla Polaka" zdecydowała się spróbować znaleźć życiowego partnera pod okiem telewizyjnych kamer. Kandydaci już pojawili się w luksusowej willi uczestniczki, aby bliżej ją poznać. Jednym z mężczyzn zabiegającym o względy Doroty jest 43-letni Marcin, który na co dzień pracuje jako trener personalny. Już od pierwszych chwil w programie uczestnik zwrócił na siebie uwagę widzów, bo zarzucił jednemu z pozostałych kandydatów Doroty "wazeliniarstwo". - Nie lubię wazeliniarzy. Nie toleruję takich ludzi - oznajmił, reagując na zachowanie jednego z mężczyzn, który skomplementował Dorotę. Jak się okazuje, to nie pierwsze doświadczenie Marcina w telewizji. Widzowie wyśledzili, iż wcześniej wziął udział w programie konkurencyjnej stacji.
"Żona dla Polaka". Widzowie podzielili się swoimi obawami odnośnie jednego z kandydatów Doroty
Widzowie "Żony dla Polaka" dowiedzieli się, iż Marcin wziął udział w "Kolacji w ciemno", która emitowana jest na antenie Polsat Cafe. Jeszcze przed premierą nowego sezonu "Żony dla Polaka" pochwalił się tym w mediach społecznościowych. "Polsat Cafe... Dziś po dwóch latach od produkcji obejrzałem cały odcinek" - podkreślił. Tam nie udało mu się znaleźć miłości, więc postanowił kontynuować swoją telewizyjną przygodę. Te wieści zaniepokoiły widzów, którzy uważają, iż uczestnikowi bardziej zależy na zaistnieniu w mediach, niż zdobyciu sercu Doroty i jego intencje nie są do końca jasne. Co o tym sądzicie?








