Kanadyjskie demony prędkości TURBO ogłaszają, iż w październiku wyruszą w trasę po Atlantyku, aby wziąć udział w swojej pierwszej trasie koncertowej po Europie. Zatytułowanej „Canadian Invasion Euro Tour”, kwartet wystąpi w Czechach, na Słowacji, Węgrzech, w Polsce i Niemczech (daty poniżej).
Od momentu powstania ci pochodzący z Halifaxu w Nowej Szkocji nitro rockowi buntownicy nieustannie podróżują po wschodniej Kanadzie, od Maritimes po Quebec i Ontario, a choćby koncertowali w Meksyku, przemierzając różne miejsca, grając na domówkach, na otwartych polach i w lokalach serwujących tacos, a wszystko z miłości do muzyki.
Swój najnowszy album „Broke & Ugly”wydaliw lipcu 2024 roku, a w 2026 roku planują wydanie kolejnego albumu.
Ich drugi pełnowymiarowy album, „Broke & Ugly”, to surowy, pełen energii obraz chaosu w prawdziwym życiu zespołu, łączący agresywne riffy, solidne umiejętności muzyczne i teksty napędzane imprezowaniem, złamanym sercem, wyczerpaniem w trasie i bezkompromisową autorefleksją. Wśród wyróżniających się utworów znajdują się: ciężki, triumfalny „Ruthless Forever”, przesiąknięty piwem hymn „Ignite the Night”, inspirowany rozstaniem „No Savior” i punkowy „Scorpio Garbage Fire”. Album zwalnia jedynie na chwilę utworem „Nothing to Nowhere”, po czym wraca z rykiem z sarkastycznym utworem tytułowym i inspirowanym trasą koncertową thrashowym utworem zamykającym „Down in Mexico”. Jest chropowaty, szczery i bez wątpienia Turbo.
Przygotowując się do trasy koncertowej po Europie, z pewnością zdobędą serca fanów takich zespołów jak Motörhead, Mötley Crüe, Municipal Waste i Airbourne.
Utwór „Broke and Ugly”, wydany 12 lipca 2024 roku, jest dostępny na stronie https://turboasfvck.bandcamp.com/
Kreskówkowa okładka w toksycznych zielono-czerwonych barwach mogłaby wywołać uśmiech na twarzach – Turbo oferuje świetne brzmienie crossovera, balansujące na granicy thrashu, punku i NWOBHM/heavy metalu. Broke & Ugly może być Twoją ścieżką dźwiękową, gdy potrzebujesz idealnego odprężenia po wyczerpującym, pozornie nieprzepracowanym tygodniu pracy. 8,5/10” – Dead Rhetoric
„Turbo są szybcy, są ordynarni i chcą skopać ci tyłek… Ogólnie rzecz biorąc, „Broke & Ugly” to szczytowe tempo i thrash metal z imprezowym akcentem. Myślę jednak, iż porównanie do Motörhead jest nieco na wyrost. Po przesłuchaniu perełki kanadyjskiego metalu ze wschodniego wybrzeża, jestem podekscytowany, co Turbo zrobi dalej. 9/10” – Metal Temple
„To naprawdę odjazdowe. Chropowaty styl wokalisty zapewnia zaskakująco chwytliwe i zapadające w pamięć melodie wokalne, a okazjonalne chórki często nawiązują do „imprezowego” metalu z połowy lat 80. – są bardzo energiczne i zachęcają do wspólnego śpiewania. Partia gitarowa ma wszystko, co lubią ludzie w starym heavy metalu – dość surowy styl pełen fajnych solówek i riffów, które zostają w głowie długo po ich zakończeniu. Powiedziałbyś mi, iż to wydano ponad 40 lat temu, a ja bym ci uwierzył. Świetna zabawa od początku do końca. 4/5” – The Metal Crypt
„Broke & Ugly” może i był nieco krótki pod względem czasu, ale przy niesamowitej stuprocentowej skuteczności można to wybaczyć. Kiedy punk i thrash jeszcze mówiły wspólnym językiem, całość brzmiała jak ten album. Fakt, iż zespół kiedykolwiek zbliżył się do OVERKILL pod względem technologii brzmienia, mówi sam za siebie! Tak! Hałaśliwy thrash, melodyjny punk, klasyczne brzmienie – co za świetna płyta! 9/10.” – Power-Metal.de
„Zabawny, orzeźwiająco żywy, dynamiczny, zdecydowanie za dobry, żeby był zły. Mocno uderzający Kick Ass – Heavy Metal i Rock n Roll ze wszystkich stron, który uderza prosto w oczy, brutalnie, z zadęciem, aż do klatki piersiowej, gdzie aż boli. Katar, rurki, rock and roll prosto do granic możliwości! 8/10” – FFM-Rock
Zespół jest niesamowicie zgrany, a Frizzle i jego kolega z sześciostrunowej gitary Lindsey Dicks dodają mu brutalnych riffów i solówek, jakby od tego zależało ich życie. Podobnie sekcja rytmiczna Sylvaina Coderre (d) i Henry’ego MacDonalda nie bierze jeńców i nie poddaje się nikomu w swojej umiejętności utrzymania całości w ryzach przy dużej prędkości. Naprawdę imponujące. W miarę jak zagłębiamy się w XXI wiek, zespołom kończą się sposoby na przepakowywanie, przerabianie i przekształcanie, więc świeżość, z jaką Turbo podchodzi do tego zadania, zasługuje na uznanie. Słucha się tego przyjemnie – i z pewnością brzmi to tak, jakby zespół dobrze się bawił nagrywając album, a czasem odrobina euforii życia to wszystko, czego każdy z nas potrzebuje. Ale kiedy potrafisz połączyć to z zabójczą techniką i wyczuciem metalowego brzmienia, cóż, czekają cię dobre czasy! – Sentinel Daily
„Kanadyjski Turbo nadaje swojej muzyce etykietę Nitro-Rock; sądząc po przedstawionym albumie „Broke & Ugly”, wydaje się, iż Nitro rock to w rzeczywistości potężny miks stylów, wszystkie wykonane z zawrotną prędkością i bez względu na osobiste ryzyko (za moich czasów nazywaliśmy to Crossover-Ed). jeżeli ten opis Cię ekscytuje, to album wprawi Cię w paroksyzm radości…” – Sentinel Daily
„Drugi pełnowymiarowy album Turbo to jak wsiadanie do świeżo odpicowanego hotroda z dachem naciągniętym do góry, gdy wciskasz gaz do dechy autostradą, aż smugi dymu się spalą. Od początku do końca Turbo sprostali swojej marce tłumnie, a choćby z jeszcze większą energią i mnóstwem utworów, które mają wiele do zapamiętania. Choć „Broke & Ugly” ma aż dziewięć utworów, nie przekracza choćby pół godziny, przez co otwiera się na liczne ponowne przesłuchania. Zaczyna się, wprowadza w nastrój do kopania tyłków, ale nie próbuje przeciągać. Dla mnie osobiście ten styl speed metalu bywa wielkim hitem lub klapą, ale naprawdę dobrze bawiłem się z tą płytą, a w trakcie jej trwania przekonała mnie zaraźliwa moc Turbo. Co więcej, chętnie zapoznałbym się z ich pierwszym albumem i jestem podekscytowany, widząc, co zrobią z trzecim, potencjalnym wydawnictwem; mam tylko nadzieję, iż nie będzie to kolejne cztery lata, bo to naprawdę dobry, przyjemny materiał. „Każdy może się w to wciągnąć. Czasami potrzebna jest orzeźwiająca przerwa od miażdżącego, pokonującego ekstremalnego metalu, a Turbo to jeden z najlepszych koktajli.” – The Razor’s Edge
„Turbo to zespół, który kojarzy mi się z dwoma bardzo różnymi zespołami i wcześniejszymi etapami ich twórczości, czyli odpowiednio Turbonegro i Iron Maiden. jeżeli potrafisz wyobrazić sobie wczesny death punk tego pierwszego w połączeniu z pewnymi elementami ery Di’Anno tego drugiego w jedną całość, prawdopodobnie kilka będziesz oddalony od krajobrazów eksplorowanych przez kanadyjskich Turbo. I jest duże prawdopodobieństwo, iż ten zwarty i szybki album okaże się satysfakcjonującym doświadczeniem, jeżeli ten opis wyda ci się kuszący”. – The Viking in the Wilderness
„Ten album to po prostu idealne ucieleśnienie dobrej zabawy” – Brutally Delicious






![Lovestream 2026 [fotorelacja]](https://kulturalnemedia.pl/wp-content/uploads/2026/08/WMY_3964-scaled.jpg)










