REKLAMA
Zobacz wideo
Senyszyn bez ogródek o reklamie Karolaka. "Wstrząsające wrażenie"
Tomasz Kammel zwrócił uwagę wandalowi. Oberwał za swoją odwagęTomasz Kammel nie mógł być obojętny, gdy zobaczył osobę popełniającą przestępstwo. Od razu postanowił zareagować. Nagrał chłopaka, który dokonywał aktu wandalizmu na jednej z warszawskich ulic na Placu Zbawiciela. W odwecie nie dość, iż został zwyzywany, to jeszcze zaatakowany. "Najpierw dowiedziałem się, iż jestem p**ą i debilem. Chwilę później dostałem sprejem w kurtkę. (...) Ja naprawdę lubię street art. Lubię murale. Lubię przemyślane projekty, kiedy artysta ma czas, koncept i przestrzeń, żeby coś dopracować. To potrafi być piękne" - podkreślił. Dodał jednak, iż są pewne granice. "Ale szybkie bazgroły na czyjejś elewacji to nie jest sztuka. jeżeli twoja wolność zaczyna się na czyjejś ścianie, to nie jest wolność" - podsumował Kammel. Zgadzacie się z nim? Tomasz Kammel apeluje. Chce skończyć z wandalizmem raz na zawszeTomasz Kammel zaapelował, aby nie pozwalać na tego typu incydenty. Zaproponował jednak rozwiązanie. Zdaniem dziennikarza w Warszawie powinny być nie tylko strefy dla ulicznych artystów, ale także większe kary dla osób, które popełniają przestępstwa. "To jest wandalizm. Bunt może coś budować. Wandalizm zawsze coś zużywa. Warszawa moim zdaniem powinna robić dwie rzeczy jednocześnie: Ciągle tworzyć legalne strefy dla twórców i skutecznie karać za niszczenie cudzej własności. Film wrzucam w całości. Powiedzcie, to jeszcze bunt, czy już zwykłe niszczenie?" - ocenił. Co sądzicie? ZOBACZ TEŻ: Tomasz Kammel otwarty jak nigdy na temat partnerki. "Jest ode mnie dużo młodsza"





![Dziennikarz spryskany farbą po zwróceniu uwagi grafficiarzowi [+VIDEO]](https://kresy.pl/wp-content/uploads/2026/02/fot.-FB.jpg)
