Piątkowy wieczór w Klub Studio. Na wielkim ekranie LED zdjęcie Joki. Z przodu sceny dwa mikrofony — jeden podłączony, gotowy na wejście Abradaba, drugi ze zwiniętym przewodem. Tego wieczoru nie zabrzmiał z niego żaden głos, ale jak mówił Abradab, obecność właściciela mikrofonu była wyczuwalna na całej sali. To dla niego wszyscy zjechali do Krakowa. To był „Hołd dla Joki”.
Pokolenie Kaliber 44 spotkało się jeszcze raz, żeby pożegnać swojego idola. Trasa obejmująca sześć koncertów — od Krakowa po Warszawę — właśnie się rozpoczęła. W stolicy Małopolski Abradaba wsparli goście, m.in: Wzgórze Ya-Pa 3, Wujek Samo Zło i Skorup.
Było nostalgicznie, momentami wesoło, ale przede wszystkim — muzycznie na bardzo wysokim poziomie. jeżeli zastanawialiście się nad biletami na kolejne koncerty tej trasy, przestańcie się zastanawiać. Po prostu idźcie.
Foto: Tomash Photography Tomasz Woźniak
















