Kalczyńska pokazała zdjęcie sprzed 18 lat. Na głowie brąz, na oku złote gwiazdy

gazeta.pl 2 godzin temu
Anna Kalczyńska wróciła wspomnieniami do 2008 roku i kultowej okładki miesięcznika "Press". Z okazji głosowania na najlepszą okładkę 30-lecia dziennikarka opublikowała archiwalne zdjęcie i podzieliła się osobistą refleksją.
Trwa głosowanie miesięcznika "Press" na najlepszą okładkę 30-lecia. W 2008 roku trafiła na nią Anna Kalczyńska. Ujęcie sprzed 18 lat pojawiło się na jej instagramowym profilu. W obszernym wpisie dziennikarka wróciła wspomnieniami do tego wyjątkowego czasu.

REKLAMA







Zobacz wideo Kalczyńska o Mołek w "TzG". Mówi o konkurencji



Anna Kalczyńska na okładce "Press". "Miła pamiątka z gwiazdkami wokół oka"
Dziś Anna Kalczyńska pracuje dla Telewizji Polskiej. Dziennikarka prowadzi programy "World News Tonight" i "Face to Face" na antenie TVP World. Z pewnością wiele osób pamięta, iż Kalczyńska przez lata była wiązana z TVN24. To właśnie tam pracowała w 2008 roku. "Od sześciu lat, jestem autorką, wydawczynią i prowadzącą już trzeciej edycji programu informacyjnego na temat Unii Europejskiej "Tu Europa". Mimo iż prowadzę też regularne serwisy informacyjne, jestem reporterką (także sejmową) a za chwilę w duecie z Łukaszem Grassem poprowadzę autorski program "Polska i Świat", branża kojarzy mnie z tematyką UE. Stąd taka okładka w Press. Miła pamiątka z gwiazdkami wokół oka" - wspominała we wpisie.
Na okładce widzimy Kalczyńską w krótkich, lekko podkręconych, ciemnych włosach. Najwięcej uwagi przyciąga jej makijaż. Jedno oko dziennikarki pomalowano na niebiesko i umieszczono na nim cztery złote gwiazdy. Fotografia przypadła do gustu jej obserwatorom. "I to jest make-up dla ciebie na dzisiaj! Go blue", "Piękne zdjęcie" - pisali. Znajdziecie je poniżej.








Anna Kalczyńska miała wypadek na nartach. Po zdarzeniu pokazała zdjęcia i dodała żartobliwy opis
Zaledwie kilka dni wcześniej Kalczyńska pochwaliła się zdjęciami z zimowego wypadu w Alpy. Niestety podczas wypoczynku doszło do małego wypadku. Na jednym z ujęć widzimy dziennikarkę z siwym okiem. Co się stało? "Drogie narciarki i snowboarderki! Pamiętajcie, iż nie każda mama jest olimpijską mistrzynią we freestyle'u. Lekki upadek na rampie ostatniego dnia nart kosztował mnie (z początku niewinny) krwiak przy łuku brwiowym. Ale co! Raz się żyje! Do wesela się zagoi. Krysia spytała mnie tylko: 'Mamo, czy masz jakieś eventy w najbliższym czasie?'" - pisała żartobliwie na Instagramie.
Idź do oryginalnego materiału