"M jak miłość" to serial, który od lat gromadzi przed telewizorami tłumy widzów. Choć produkcja emitowana jest już ponad dwie dekady, to nieustannie cieszy się popularnością i zainteresowaniem, a także przyciąga nowych odbiorców. Choć przez serial przewinęło się już wiele wątków i aktorów, to fabuła jest niezmienna. Serial opowiada o zawirowaniach rodziny Mostowiaków oraz ich bliskich przyjaciół. Jednym z głównych wątków jest oczywiście małżeństwo Pawła Zduńskiego (Rafał Mroczek) z Franką (Dominika Kachlik). Choć serialowej parze układa się dobrze, a niedawno przywitali na świecie swoje pierwsze dziecko, to w sieci aż huczy od spekulacji, iż dni Franki w "M jak miłość" są policzone i szybkim tempem zbliżają się ku końcowi. Poznajcie szczegóły.
REKLAMA
Zobacz wideo Katarzyna Cichopek pokazała nietypowe sceny na planie "M jak miłość"
"M jak miłość". W sieci burza po tym, jakoby Dominika Kachlik miała opuścić produkcję. Tymczasem aktorka zaskoczyła wyznaniem o... pracy na planie
Postać Franki w "M jak miłość" pojawia się już od dobrych kilku lat. Widzowie pokochali ją nie tylko za ułożenie sobie życia z Pawłem, który wcześniej nie miał szczęścia w miłości, ale przede wszystkim za jej promienny uśmiech i charyzmę. 9 stycznia, w piątkowe popołudnie, w sieci gruchnęły zaskakujące wieści. "Super Express" przekazał informację, jakoby wątek Franki miał zostać całkowicie zakończony poprzez śmierć postaci. Według doniesień, kobieta będzie zmagać się z coraz bardziej pogarszającym się samopoczuciem. Początkowo wybierze się do szpitala sama, później wyjdzie jednak na jaw, iż problem jest znacznie poważniejszy. Tuż przed planowaną operacją dojdzie do pęknięcia tętniaka i choć lekarze będą robić wszystko, co w ich mocy, to ostatecznie życia Franki nie da się uratować.
Sama Dominika Kachlik, która wciela się w serialową Frankę, nie puszcza pary z ust. 9 stycznia, w piątek, opublikowała jedynie krótkie InstaStories, którym nie rozwiała spekulacji, a zachęciła do oglądania najnowszych odcinków z udziałem jej bohaterki. - Czytałam te wszystkie artykuły na swój temat, widzę tę burzę. I mam do was bardzo gorącą prośbę. (...) Dajcie sobie tę przyjemność z oglądania rzeczy, nieczytania spoilerów, streszczeń - przekazała.
Natomiast 12 stycznia, w poniedziałek, zamieściła na swojej relacji na Instagramie interesujące wyznanie, odnoszące się do pracy na planie produkcji. "Z czasem uważasz, iż wzięcie udziału w castingu do 'M jak miłość' był dobrym pomysłem, czy złym?" - zapytał ją jeden z internautów. Aktorka niezwłocznie ruszyła do odpowiedzi i podzieliła się z fanami ciekawymi przemyśleniami. "Dobrym. W szkole teatralnej nie ma zajęć z pracy z kamerą (...). Serial jest dobrym miejscem do sprawdzania różnych aktorskich rozwiązań i nauki całej materii związanej z pracą przed kamerą. Tempo pracy jest bardzo szybkie. Trzeba być sprawnym i wykazywać się elastycznością. Serial uczy też dyscypliny i samodzielności. Nie ma czasu omawiać aktorskich decyzji, często jesteś zdana/zdany na siebie" - wyjaśniła. Tym wyznaniem nie rozwiała jednak rosnących z dnia na dzień spekulacji. Zerknijcie do naszej galerii i zobaczcie sami!
Kachlik odejdzie z Otwórz galerię
"M jak miłość". Pokazano zwiastun kolejnego odcinka. Tak będą się toczyć losy Franki
Informacja o śmierci Franki wywołała niemałą burzę wśród fanów serialu. Nic dziwnego, bo wcześniej nic nie zwiastowało, aby aktorka miała zamiar pożegnać się z produkcją. Niestety, ale doniesienia te mogą się krok po kroku potwierdzać. W najnowszym odcinku serialu, jak zwykle, opublikowano spoiler tego, co wydarzy się w następnym, 1901., który zostanie wyemitowany dziś, 13 stycznia, we wtorek. Z zapowiedzi wynika, iż France faktycznie zaczną doskwierać problemy zdrowotne. Najpierw uda się ona do Kingi (Katarzyna Cichopek). Poprosi jednak szwagierkę, aby nie martwić bliskich i nic nie mówić. Zadeklaruje też, iż sama wybierze się do lekarza. I tak też się stanie, bo chwilę później będzie już siedziała na szpitalnym łóżku. Myślicie, iż czarny scenariusz może się sprawdzić? Dajcie znać w naszej sondzie!














