Joanna Kołaczkowska była uwielbianą w Polsce aktorką kabaretową i teatralną, autorką tekstów oraz prezenterką radiową. Przez ostatnie dwie dekady była związana artystycznie z kabaretem Hrabi, który w tym roku zmienił nazwę na "hrAbi", by oddać cześć zmarłej aktorce. Joanna Kołaczkowska odeszła 17 lipca 2025 roku w wieku 59 lat, zmagając się z nowotworem.
Fani grupy kabaretowej obawiali się o dalszy los swoich ulubieńców, jednak teraz znamy już podjętą decyzję.
Kabaret "hrAbi": Nie zastąpią Kołaczkowskiej
Niedziela w telewizji Polsat upłynęła pod znakiem wspomnień o Joannie Kołaczkowskiej - wieczorem wyemitowano reportaż o uwielbianej artystce, w którym udział wzięli m.in. jej sceniczni przyjaciele oraz aktorzy: Dariusz Kamys, Tomasz Majer, Łukasz Pietsch, Adam Nowak, Artur Andrus oraz Maciej Stuhr, a w "halo tu polsat" wystąpili inni bliscy współpracownicy artystki.Reklama
"To był zawodowy komik" - podkreślił Maciej Stuhr, dodając, iż podkochiwał się w niej, gdy stawiała pierwsze kroki w zawodzie.
"Tak była zwyczajna, normalna, skromna, iż tak jakby sobie nie zdawała sprawy z tego, co ona wywołuje na tej widowni" - opowiadała Hanna Śleszyńska.
"To był bardzo, bardzo trudny rok. Myślę, iż szczególnie trudne były te pierwsze miesiące. To oswajanie się z jej nieobecnością. Świat do przodu pcha nowy program. Zrobiliśmy to bez kobiety, bo nie wyobrażam sobie, żeby jakakolwiek kobieta miała ją zastąpić. Może kiedyś, ale to na pewno choćby nie jedna, tylko dwie, może trzy. Ona jest nie do zastąpienia" - stwierdził Dariusz Kamys. "Na każdego mieliśmy wymyślonego zastępcę [...]. Nie udało się znaleźć kogoś, kto byłby w stanie Aśkę zastąpić".


















