Dziś o godz. 18:00 w poznańskiej Sali Ziemi rozpocznie się jedno z najważniejszych wydarzeń tegorocznego Malta Festival. Przez 24 godziny Magdalena Cielecka będzie powtarzać tę samą scenę – za każdym razem z innym partnerem, bez wcześniejszych prób i bez pewności, w jakim kierunku rozwinie się spotkanie. Polska odsłona „The Second Woman” zakończy się w sobotę o godz. 18:00.
Jedna aktorka, stu mężczyzn i jedna scena rozgrywana nieprzerwanie przez całą dobę. „The Second Woman”, projekt australijskich artystek Nat Randall i Anny Breckon, należy do najbardziej radykalnych eksperymentów współczesnego teatru. Spektakl prezentowany wcześniej m.in. w Londynie, Nowym Jorku, Amsterdamie, Wiedniu, Atenach i Barcelonie po raz pierwszy zostanie pokazany w Polsce. W głównej roli wystąpi Magdalena Cielecka.
Punktem wyjścia jest krótka rozmowa pary znajdującej się na emocjonalnym zakręcie. Każda z jej stu odsłon trwa około dziesięciu minut. Cielecka za każdym razem spotyka się na scenie z innym mężczyzną, który nie jest zawodowym aktorem i wcześniej z nią nie próbował. Uczestnicy znają podstawowy scenariusz, ale przebiegu spotkania nie da się do końca zaplanować.
W kulminacyjnym momencie partner aktorki musi wypowiedzieć jedno z dwóch zdań: „zawsze cię kochałem” albo „nigdy cię nie kochałem”. Ta prosta decyzja za każdym razem uruchamia inną dynamikę. Zmieniają się intonacja, pauzy, spojrzenia, gesty i sposób, w jaki uczestnicy reagują na bliskość, napięcie czy odrzucenie.
Powtarzalność nie prowadzi tu do automatyzmu. Przeciwnie – pozwala zobaczyć różnice, które w pojedynczym spotkaniu mogłyby pozostać niezauważone. „The Second Woman” staje się rozpisanym na całą dobę studium relacji, społecznych ról i sposobów, w jakie okazujemy czułość, przejmujemy kontrolę albo chronimy się przed bezradnością.
– Nigdy nie spędziłam 24 godzin na scenie. Nie zagrałam tej samej sceny sto razy z setką partnerów w ciągu doby. To będzie wyzwanie aktorskie i kobiece, fizyczne i emocjonalne. Ekscytacja i ciekawość mieszają się tu ze strachem i chęcią ucieczki. Ale podobno jestem aktorką od zadań specjalnych, więc to chyba coś idealnego dla mnie. Spróbuję sprostać – mówi Magdalena Cielecka.
„The Second Woman” funkcjonuje na pograniczu teatru, performansu i kina. Wydarzenia na scenie są rejestrowane przez kamery i transmitowane na żywo na duży ekran. Publiczność może dzięki temu obserwować mikroreakcje wykonawców: drżenie głosu, zmianę wyrazu twarzy czy moment zawahania, którego nie zawsze można byłoby dostrzec z widowni.
Równie ważnym elementem spektaklu jest czas. Kolejne powtórzenia nakładają się na siebie, a wraz z upływem godzin zmieniają się koncentracja, kondycja fizyczna i emocjonalna aktorki. Znaczenie przedstawienia powstaje nie tylko wewnątrz każdej sceny, ale również pomiędzy nimi – w zmęczeniu, pamięci poprzednich spotkań i oczekiwaniu na następne.
Widzowie nie muszą uczestniczyć w całym maratonie. Mogą wejść do sali w dowolnym momencie, zostać na kilka odsłon, wyjść i wrócić później. Każda scena tworzy samodzielną całość, jednak dopiero obserwowanie kolejnych wariantów pozwala zobaczyć pełną konstrukcję projektu.
Polska realizacja nie jest kopią wcześniejszych prezentacji. Format za każdym razem powstaje na nowo, ponieważ współtworzą go lokalni uczestnicy oraz ich doświadczenia, temperamenty i sposoby rozumienia relacji. Setka mężczyzn, wybranych podczas otwartego naboru, stanie się więc nie tylko partnerami Cieleckiej, ale też współautorami wydarzenia.
– Program Malta Festival ma wspierać nas w drodze do równowagi, a ta wywodzi się z lepszego rozumienia siebie nawzajem. „The Second Woman” – teatralny maraton zbudowany z powtarzających się schematów, za każdym razem w nowej odsłonie, emocji czy intencji – to studium uważności i panorama odcieni męskości, której zbyt rzadko przyglądamy się z empatycznej perspekwy. Cieszę się, iż Malta będzie przestrzenią tej szansy – mówi Dominika Kulczyk, mecenaska festiwalu.
„The Second Woman” był prezentowany m.in. w Brooklyn Academy of Music w Nowym Jorku, podczas Holland Festival w Amsterdamie i Wiener Festwochen w Wiedniu. W londyńskiej realizacji podczas London International Festival of Theatre w rolę Virginii wcieliła się Ruth Wilson. Publiczność czekała przed Young Vic, aby zobaczyć choć fragment całodobowego wydarzenia.
Projekt zdobył Evening Standard Theatre Editor’s Award i był nominowany do australijskiej Helpmann Award w kategorii najlepszego przedstawienia teatralnego. W każdym mieście nabierał jednak innego znaczenia, odsłaniając lokalne wyobrażenia dotyczące męskości, kobiecości, intymności i władzy.
Poznańska odsłona będzie zarazem próbą wytrzymałości i sytuacją, której rezultat pozostaje nieprzewidywalny. Magdalena Cielecka podejmuje zadanie odmienne od tradycyjnej pracy nad rolą: bez możliwości zamknięcia interpretacji podczas prób, bez stałego partnera i bez oddzielającej kolejne przedstawienia przerwy.
Spektakl stanie się jednym z finałowych wydarzeń 36. edycji Malta Festival.










