REKLAMA
Zobacz wideo
Steczkowska zachwycona robotą TVP. "Bardzo kreatywnie"
Justyna Steczkowska szczerze o braku zaproszenia na festiwal w Opolu. Do dziś nie zna powoduJustyna Steczkowska gościła ostatnio w podcaście Żurnalisty. W pewnym momencie rozmowy prowadzący zapytał ją o powód braku zaproszenia do Opola. Wokalistka przyznała, iż występ był już "dogadany". - Gdybym wiedziała, o co poszło, to bym ci powiedziała. Tam było tyle informacji. Jeden powiedział, iż "nie", bo zaraz po Eurowizji wystąpiłam na festiwalu w Polsacie, na który zostałam zaproszona. Drugi, iż tylko gdybym była na Eurowizji w pierwszej trójce, to mogłabym wystąpić w Opolu, trzeci jeszcze coś innego... Tysiące głosów, a gdzie jest prawda?" - wspominała.Gwiazda przyznała, iż decyzja władz TVP była dla niej bardzo bolesna. - Zostałam w tej energii żalu i pretensji, naprawdę płakałam z żalu, zastanawiając się, dlaczego mi się to wydarzyło. To się nakręcało, ja zaczęłam płakać, denerwować się, aż w końcu pomyślałam, ale nad czym ja płaczę, po co się denerwuję. Nie, to nie, mam to gdzieś, zajmuję się sobą, idę dalej - opowiadała.Justyna Steczkowska doczekała się przeprosin TVP. "Już nie mam problemu"Artystka przyznała też, iż władze Telewizji Polskiej gwałtownie zdały sobie sprawę ze swojego nietaktu. Steczkowska postanowiła więc puścić całą sytuację w niepamięć. - Sami zadzwonili do mnie z przeprosinami i zaprosili na spotkanie z prezesem. Przyszłam, przyjęłam kwiaty, powiedziałam, iż było mi przykro, ale spoko, już nie mam problemu - wyznała.










