Najnowszy singiel Julity Zieli Zielińskiej „Kabaty” jest pierwszą zapowiedzią EP-ki „Smutek w stadzie” (premiera: koniec kwietnia), będącej najbardziej osobistym zapisem zmagań artystki z zaburzeniami lękowymi.
Utwór ukazał się na wszystkich platformach streamingowych.
W singlu „Kabaty” Ziela sięga po wstrząsającą metaforę katastrofy lotu LOT 5055 w lesie kabackim z 1987 roku. W warstwie tekstowej artystka przywołuje ostatnie słowa zarejestrowane przez czarne skrzynki: „Dobranoc, do widzenia, cześć, giniemy”, porównując wady konstrukcyjne samolotu do ludzkich niedoskonałości psychicznych.
– To utwór o ginięciu w lęku. O momencie, w którym człowiek czuje, iż traci kontrolę nad własnym lotem – tłumaczy artystka.
Nadchodząca EP-ka to artystyczny katalog lęków budowany przez ostatnią dekadę. Ziela analizuje w nim samotność jako chorobę cywilizacyjną, używając lokalnych symboli, takich jak warszawski Plac Wilsona, który staje się metaforą psychicznego przeciążenia. „Smutek w stadzie” to jednak coś więcej niż zapis kryzysu – to manifest i zaproszenie do wspólnoty, w której trudne emocje są wypowiedziane i akceptowane.















