REKLAMA
Zobacz wideo
Olczak-Dziadolka od lat pracuje z Maffashion i Wieniawą. Oto sekrety ich cery!
Julia Wieniawa nie kryje oburzenia. Nie do wiary, jakie otrzymała komentarze"Zjemy wspólną kolację, pośpiewamy karaoke, zrobimy maraton filmowy, a nad ranem oddamy się aktywności sportowej - joga, pilates lub aeroby" - napisała Julia Wieniawa na Instagramie, promując swoją aukcję na WOŚP. Okazało się, iż artystka otrzymała przez to wiele obleśnych propozycji. Była załamana. Od razu zabrała głos w sieci."Swoją drogą, przykre są te podwójne standardy. Liczba obleśnych komentarzy od facetów (chociaż kobiet też), jakie dostałam na różnych forach w temacie mojej nocowanki, jest przerażająca. Mimo iż moja licytacja niczym adekwatnie nie różni się od np. powszechnych licytacji kolacji z gwiazdą czy różnych zabawnych w stylu posprzątania komuś domu... Ale jestem młodą kobietą, więc trzeba mnie całkowicie sprowadzić do obiektu s*********o i dopisać różne podteksty" - napisała oburzona gwiazda."Wystarczy jednak sięgnąć do opisu aukcji, by zobaczyć, iż jej charakter od początku był jasno określony, transparentny i oparty na wspólnym spędzeniu czasu w bezpiecznej formule. Sensacyjne interpretacje mówią więc więcej o wyobraźni komentujących niż o samej inicjatywie" - dodała od razu, podkreślając, jaki jest cel jej przedsięwzięcia.Julia Wieniawa powiedziała to wprost. Chodzi o jej aukcję na WOŚPJulia Wieniawa wyjaśniła, dlaczego zdecydowała się na pomoc Wielkiej Orkiestrze Świątecznej Pomocy. Chce zrobić coś dobrego, jednocześnie spędzając miło czas w bezpiecznych warunkach. "To ma być pozytywne spotkanie i realne wsparcie dla WOŚP. Wszystko w towarzystwie również mojej grupy znajomych oraz osób, które będą dbały o bezpieczeństwo uczestników, a sama nocowanka nie będzie miała miejsca w moim domu - jak pomyśleli niektórzy" - skwitowała w sieci. Bierzecie udział w licytacjach? ZOBACZ TEŻ: Tłum celebrytów na urodzinach Julii Wieniawy. Nie mogła uwierzyć, co jej przygotowali














