Mulrooney urodził się i wychował w Nowym Jorku. Swą karierę jako komik stand-upowy zaczął, występując w popularnych klubach, między innymi The Improv, The Comedy Store i The Comic Strip. Karierę na scenie kontynuował w kolejnych latach. Sporadycznie pojawiał się w telewizji w małych rolach, między innymi w serialach "The Good Life" o "Ellen".
John Mulrooney nie żyje. Gwiazdy wspominają komika
Zmarłego wspominał we wpisie w mediach społecznościowych komik i aktor Andrew Dice Clay. "Praca z publicznością była jego specjalnością na długo, zanim stała się popularna" – napisał, wskazując na niesamowitą więź, jaką Mulrooney potrafił gwałtownie nawiązać z widzami swojego show.Reklama
Clay przyznał także, iż jest zaskoczony, iż zmarły nie stał się jedną z wielkich gwiazd stand-upu. "Johnny był wysoki, przystojny, był kiedyś bokserem… Miał wszystko, co było potrzebne. Dyscyplinę, by pojawić się na scenie każdej nocy, chęć i motywację, by zrobić wszystko, by znaleźć się na szczycie" – pisał.
Podczas swej wizyty w podcaście Joe Rogana Adam Sandler wspominał zmarłego jako "komika, po którym nie chciałbyś występować". "Mulrooney pozamiatał. Czuł się na scenie tak swobodnie, robił to z łatwością" – mówił aktor nominowany do Złotego Globu za drugoplanową rolę w "Jayu Kellym".
















