John Hersey pokazuje siłę reportażu. Jego "Hiroszima" wciąż przeraża i uczy
Zdjęcie: Park Pamięci ofiar wybuchu bomby atomowej w Hiroszimie. Budynek na zdjęciu został zachowany w stanie z 1945 r.
Kiedy w 1946 r. cały numer amerykańskiego tygodnika "The New Yorker" został poświęcony reportażowi Johna Herseya, świat wciąż trwał w oszołomieniu po zakończeniu najkrwawszej z wojen. Dziś, w 2026 r., gdy broń nuklearna znów staje się elementem codziennych wiadomości, a mocarstwa odkurzają swoje arsenały, lektura "Hiroszimy" nie jest już tylko lekcją historii.
