Mamy dobrą i złą wiadomość dla fanów Johna Constantine'a, bohatera komiksów DC. Bohater dostanie wreszcie nowy film kinowy. Niestety nie będzie to wyczekiwane od lat widowisko "Constantine 2".
Przypomnijmy, iż John Constantine dostał już jedno kinowe widowisko. Film "Constantine" trafił na duże ekrany w 2005 roku. Obraz nie był box-office'owym hitem, ale na przestrzeni lat doczekał się dużego i bardzo oddanego grona fanów, którzy domagają się kontynuacji.
I wydawało się, iż szanse na realizację filmu "Constantine 2" są. Projekt miał wsparcie twórcy oryginału, Francisa Lawrence'a. Wielkim zwolennikiem sequela był też odtwórca tytułowej roli, Keanu Reeves. Aktor jeszcze w ubiegłym roku podtrzymywał przy życiu nadzieje fanów, twierdząc, iż jest już gotowy scenariusz, który zostanie zaprezentowany szefom DC Studios.
Teraz wygląda na to, iż projekt kontynuacji został odrzucony. Jak bowiem informuje portal Deadline, DC Studios właśnie znalazło własnego scenarzystę do przygotowania tekstu nowego widowiska, którego bohaterem będzie John Constantine. Tym scenarzystą jest Francis Galluppi.
To nazwisko na razie większości widzów kilka mówi. Amerykański reżyser ma bowiem na koncie zaledwie jedną pełnometrażową fabułę – "Ostatni przystanek w hrabstwie Yuma". Jednak w 2028 roku może stać się jednym z najbardziej rozpoznawalnych filmowców, gdyż wtedy do kin trafi jego film osadzony w uniwersum "Martwego zła", zatytułowany "Evil Dead Wrath".
Szczegóły nowego filmu nie są znane. Sam projekt jest bowiem na bardzo wczesnym etapie rozwoju. Jednak nie przeszkadza to Jeffowi Sneiderowi spekulować, iż gwiazdą nowego "Constantine'a" może zostać Glen Powell.
"Constantine" to ekranizacja cyklu komiksów DC pt. "Hellblazer". Tytułowy bohater – enigmatyczny i arogancki Brytyjczyk – jest łowcą demonów, mistrzem okultyzmu i detektywem, który broni naszego świata przed inwazją mrocznych sił. Cechami charakterystycznymi Johna Constantine'a są cynizm, czarny humor, przenikliwa inteligencja oraz uzależnienie od nikotyny. W komiksach wygląd postaci, której twórcami są Alan Moore, Steve Bissette i John Totleben, był wzorowany na Stingu.
Nadchodzi "Constantine", nie "Constantine 2"
Przypomnijmy, iż John Constantine dostał już jedno kinowe widowisko. Film "Constantine" trafił na duże ekrany w 2005 roku. Obraz nie był box-office'owym hitem, ale na przestrzeni lat doczekał się dużego i bardzo oddanego grona fanów, którzy domagają się kontynuacji.
I wydawało się, iż szanse na realizację filmu "Constantine 2" są. Projekt miał wsparcie twórcy oryginału, Francisa Lawrence'a. Wielkim zwolennikiem sequela był też odtwórca tytułowej roli, Keanu Reeves. Aktor jeszcze w ubiegłym roku podtrzymywał przy życiu nadzieje fanów, twierdząc, iż jest już gotowy scenariusz, który zostanie zaprezentowany szefom DC Studios.
Teraz wygląda na to, iż projekt kontynuacji został odrzucony. Jak bowiem informuje portal Deadline, DC Studios właśnie znalazło własnego scenarzystę do przygotowania tekstu nowego widowiska, którego bohaterem będzie John Constantine. Tym scenarzystą jest Francis Galluppi.
To nazwisko na razie większości widzów kilka mówi. Amerykański reżyser ma bowiem na koncie zaledwie jedną pełnometrażową fabułę – "Ostatni przystanek w hrabstwie Yuma". Jednak w 2028 roku może stać się jednym z najbardziej rozpoznawalnych filmowców, gdyż wtedy do kin trafi jego film osadzony w uniwersum "Martwego zła", zatytułowany "Evil Dead Wrath".
Szczegóły nowego filmu nie są znane. Sam projekt jest bowiem na bardzo wczesnym etapie rozwoju. Jednak nie przeszkadza to Jeffowi Sneiderowi spekulować, iż gwiazdą nowego "Constantine'a" może zostać Glen Powell.
"Constantine" to ekranizacja cyklu komiksów DC pt. "Hellblazer". Tytułowy bohater – enigmatyczny i arogancki Brytyjczyk – jest łowcą demonów, mistrzem okultyzmu i detektywem, który broni naszego świata przed inwazją mrocznych sił. Cechami charakterystycznymi Johna Constantine'a są cynizm, czarny humor, przenikliwa inteligencja oraz uzależnienie od nikotyny. W komiksach wygląd postaci, której twórcami są Alan Moore, Steve Bissette i John Totleben, był wzorowany na Stingu.
Zwiastun filmu "Constantine" z 2005 roku
















