Jedną z najważniejszych pozycji w katalogu na rok 2026 wydawnictwa Decca Classic wydaje się koncert Yunchana Lima z Carnegie Hall.
Płyta wydana 6 lutego na dwóch krążkach LP zawiera nagrania „Wariacji Golbergowskich” Bacha w wykonaniu Yunchana Lima, najmłodszego zwycięzcy Międzynarodowego Konkursu Pianistycznego im. Van Cliburna w 2022 roku. Nagrane zostały w Carnegie Hall 25 kwietnia 2025 roku na scenie Perelman Stage w Stern Auditorium. Pełny film z koncertu jest również dostępny na STAGE+ i Carnegie Hall+.
tekst WOJCIECH PACUŁA
zdjęcia „High Fidelity”, Decca

JOHANN SEBASTIAN BACH „Goldberg Variations, BWV 988”, Yunchan Lim
Wydawca: Decca 487 1596
Format: 2 x 180 g LONG PLAY
Premiera: 6 lutego 2026
Słuchał: WOJCIECH PACUŁA
Jakość dźwięku: 9-10/10
→ www.DECCA.com
»«
ARTYKUŁ JANA MACIEJEWSKIEGO dla „Tygodnika Powszechnego” rozpoczynają pytania: „Czy muzyka jest jedynie «rozrywką», odwracającą naszą uwagę od trudów życia? Czy może raczej materializacją odwiecznego porządku świata?” Pisząc o pierwszym odtworzeniu Mesjasza Georga Friedricha Händla i związanym z tym skandalu – „rozsierdził purytanów i filozofów” pisze dalej:
Celem było odzwierciedlenie, ukazanie na tafli dźwięków rzeczywistości zewnętrznej w stosunku do kompozytora. Nigdzie nie widać (słychać) tego lepiej niż w tezach ostatnich, wielkich dziełach Jana Sebastiana Bacha: „Wariacjach Goldbergowskich”, „Kunst der Fuge” i „Das Wohltemperierte Klavier”. Bardziej traktatach teologicznych niż muzycznych kompozycjach. Najbardziej absolutnej, myślącej wyłącznie samą siebie muzyce, jaka została napisana.
⸜ JAN MACIEJEWSKI, Dać Słowu głos, „Tygodnik Powszechny”, Nr 11, 11-17 marca 2026, s. 47.
To niemal trzystuletnie arcydzieło na fortepian solo jest cenione za swoją techniczną złożoność i emocjonalną głębię, stanowi szczytowe osiągnięcie, które każdy pianista koncertowy pragnie zdobyć.
Jak czytamy w materiałach prasowych poprzedzających wydanie recenzowanej płyty, „Yunchan Lim właśnie to osiągnął”, wydając swój czwarty album od czasu podpisania kontraktu z wytwórnią Decca Classics w październiku 2023 roku. I dalej: „To przełomowe nagranie na żywo z Carnegie Hall oferuje głęboko osobistą wizję słynnego dzieła Bacha, nad którym Lim zastanawiał się przez większość swojego dotychczasowego życia”.
Lim opisuje Wariacje… jako „podróż życia w muzyce – od pierwszego otwarcia oczu w Arii, poprzez trzydzieści głęboko ludzkich wariacji, aż po ostatnią Arię, kiedy nasze oczy delikatnie się zamykają”. Wspomina:
Po raz pierwszy usłyszałem Wariacje Goldbergowskie Bacha, gdy miałem osiem lat i odkryłem zestaw płyt z nagraniami Bacha w wykonaniu Glenna Goulda. Kiedy po raz pierwszy ich posłuchałem, byłem zdumiony ich wielkością i pięknem i od tamtej pory pozostały one bliskie mojemu sercu. Marzyłem o wydaniu tego utworu jako albumu nagranego na żywo w Carnegie Hall.
Sir Clive Gillinson, dyrektor wykonawczy i artystyczny Carnegie Hall, dodaje w notatkach dołączonych do albumu:
Po zwycięskim występie Yunchana w konkursie Cliburn, nasz zespół ds. planowania artystycznego podjął jedną z najłatwiejszych decyzji w historii, oferując mu natychmiastowy recital solowy w naszej głównej sali… Wiedzieliśmy, iż słuchamy bardzo wyjątkowego artysty, który bez wątpienia rozpoczyna niezwykłą karierę i który przez długi czas będzie inspirował publiczność na całym świecie.
Interpretacja Goldbergów autorstwa Lima trafiła na podatny grunt. „Guardian” pochwalił jego wykonanie tego utworu w Wigmore Hall za „młodzieńczą energię połączoną z dojrzałością interpretacyjną”, a „Financial Times” zwrócił uwagę na jego „intelektualną precyzję, barokową elegancję, ekspresyjną równowagę i wirtuozerski talent”. Z kolei „El País” donosi, iż jest to „przez wielu uważane za najlepszą w tej chwili dostępną wersję tego utworu”.
Debiuty w Carnegie Hall, Wigmore Hall i BBC Proms 2024 w Royal Albert Hall cieszyły się ogromnym zainteresowaniem. Jego koncert NPR Tiny Desk Concert zgromadził milion wyświetleń, a NPR skomentowało jego „potężną kontrolę nad każdą nutą” i to, iż sprawił, iż ich pianino brzmiało jak fortepian koncertowy, dodając: „Lim będzie oczarowywał słuchaczy przez długi czas”.
▓ Wydanie
Wariacje Golbergowskie w wykonaniu Yunchan Lima zostały wydane zarówno w formie cyfrowej, na płycie CD i w streamingu, jak i na podwójnej płycie winylowej. W serwisie streamingowym Tidal materiał ten jest dostępny w formie plików FLAC 24/96.
Recenzowana wersja winylowa ukazała się w rozkładanej okładce typu gatefold z czterostronicową wkładką. Znalazł się w niej esej autortswa Clive’a Gilinsona, nie tylko w języku angielskim, ale i koreańskim, co jest miłym ukłonem w stronę kraju pochodzenia pianisty, ale i przytomnym zabiegiem marketingowym. Muzyka klasyczna jest nowiem w Korei niezwykle popularna i jej zasięg rośnie z każdym wygranym przez jego przedstawiciela konkursem, na przykład Chopinowskim. Dodam, iż zdjęcie, które umieszczono wewnątrz okładki, na rozkładanej części, jest doskonałe. Za opracowanie graficzne odpowiadał Paul Chessell.
Płyty, wytłoczone na 180-gramowym winylu, wkładane są do kopert z antystatyczną folią i są wsuwane do dwóch części okładki. Płyta została nacięta z plików cyfrowych w Optimal Media w Niemczech i tam również wytłoczona.
▓ Nagranie
Niestety nie znalazłem nigdzie informacji dotyczących technicznej strony tego nagrania. Wiadomo jedynie, iż producentem albumu jest David Frost, a wykonawczym Dominic Fyfe. Za konsolą usiedli Noriko Okabe oraz Silas Brown, a mix i edycję cyfrową wykonał David Frost. Mastering wykonał z kolei Silas Brown.
Noriko pisze o sobie na Linkedinie: „inżynier dźwięku zajmujący się nagraniami muzyki klasycznej, podcastów, audycji radiowych, audiobooków i nagrań zdalnych”. Jest niezależnym inżynierem dźwięku, oficjalnie od 2008 roku; mieszka na Brooklynie w Nowym Jorku.
O ile Noriko Okabe wydaje się być asystenką, to pierwsze skrzypce podczas realizacji grał Silas Brown. Jest on producentem, inżynierem dźwięku i inżynierem masteringu z okolic Nowego Jorku, specjalizującym się w nagraniach muzyki klasycznej i jazzowej. Ma na swoim koncie ponad dwadzieścia pięć lat doświadczenia w produkcji, w tym wiele nagranych albumów, które zdobyły lub były nominowane do nagrody Grammy.
Do tej pory otrzymał sześć nagród Grammy (na osiem nominacji):
- w 2023 roku jako producent i inżynier dźwięku przy albumie Imani Winds i Harlem Quartet Passion for Bach and Coltrane z AB Spellmanem, Alexem Brownem, Nealem Smithem i Edwardem Perezem ,
- w 2023 roku jako inżynier masteringu, wraz z Davidem Frostem, producentem, i Charliem Postem, inżynierem dźwięku – Chicago Symphony Orchestra Contemporary American Composers,
- w 2022 roku jako inżynier dźwięku przy nagraniu Renée Fleming i Yannicka Nézeta-Séguina Voice of Nature: The Anthropocene,
- w 2020 roku jako inżynier masteringu przy nagraniu Riccardo Mutiego i Chicago Symphony Orchestra Shostakovich: Symphony No. 13,
- w 2014 roku jako producent i inżynier nagrań Evelyn Glennie i Albany Symphony, Conjurer Corigliano,
- w 2011 roku jako inżynier masteringu przy nagraniu Chicago Symphony Orchestra Requiem Verdi’ego.
Brown jest też właścicielem studia Legacy Sound. Specjalizuje się ono w miksach muzyki 9.1.4 i ma certyfikaty Apple oraz Universal Music dla nagrań Dolby Atmos oraz Spatial Audio. Jak się wydaje to tam materiał na recenzowaną płytę został zmiksowany i zmasterowany. Lakier dla wydania LP w Optimal Media naciął Sidney C. Meyer.
▓ Dźwięk
Dźwięki rozpoczynającej płytę ˻ A-1 ˺ Arii wyłaniają się z ciemnego tła, a adekwatnie szumu przesuwu. Nic nie wskazuje na to, iż mowa o nagraniu live. Brak również pokasływania, tak przecież charakterystycznego dla realizacji na żywo. Jak mi się wydaje, zostały one usunięte podczas masteringu – trudno mi uwierzyć w stuprocentową odporność na przeziębienia wśród publiczności Carnegie Hall. Również i przy przejściu do ˻ A-2 ˺ Var. 1 jest zupełna cisza. A pamiętacie państwo prawdopodobnie stream z zeszłorocznego, XIX Konkursu Chopinowskiego, prawda? (o jego binauralnej wersji więcej → TUTAJ).
Pomaga to w skupieniu, to oczywiste. Ale też, w jakiś sposób, izoluje nas od sali, od emocji widowni, po prostu od poczucia, iż uczestniczymy w misterium stwarzanym na żywo. Może jednak to dobrze? Nie mam pewności, czy moje narzekania są adekwatne, czy aby nie jest tak, iż po prostu oczekiwałem koncertu, a otrzymuję materiał niemal studyjny i iż to więcej mówi o mnie niż o nagraniu. Tym bardziej iż brzmi ono dokładnie tak, jakby zostało zarejestrowane w wielu podejściach i pomontowane (więcej o montażu w muzyce klasycznej → TUTAJ). W tym sensie, iż techniczna biegłość Yunchana Lima pozwala mu na grę bez powtórek, a jednak doskonałą.
Doskonały jest również dźwięk. Jest on ciemny, ma nisko ustawiony balans tonalny i duży wolumen. Na te elementy zwróciłem uwagę już podczas pierwszego odsłuchu na słuchawki, kiedy tylko płyta się ukazała. Winyl okazuje się bardzo zbliżony tonalnie do tego, czego wówczas doświadczyłem za pośrednictwem telefonu, Tidala i słuchawek Final ZE8000 JIBUN DUMMY HEAD. Nie jest to takie samo brzmienie, ale chodzi mi o ogólne wrażenie pełni, zanurzenia się w dźwięku.
Wariacje Golbergowskie są, generalnie, dość ciche, kontemplacyjne. To wyzwanie dla nacinającego winyl oraz dla tłoczni. Optimal Media, w której płyta powstałą, jest jednak wyjątkowo doświadczonym producentem i płytę z koncertem przygotowała zawodowo. Szum przesuwu jest bardzo cichy. choćby jeżeli wkładka Denon DL-103R, z którą słuchałem krążków, ma sferyczny szlif igły, a przez to mniej reaguje na szumy głębiej w rowku, to jest przecież naprawdę rozdzielcza. I choćby z nią cisza między, powiedzmy, ˻ B-1 ˺ Var. IX — Canone Alla Terza oraz ˻ B-2 ˺ Var. X — Fughetta była prawdziwą ciszą, bez trzasków i szumu.
Powtórzyło się zresztą to, co powiedziałem na początku: dźwięk jest ciemny. Powiedziałbym, iż ciepły, gdyby nie fakt, iż wyższe partie fortepianu Steinway & Sons Model D concert grand piano, na którym wykonał koncert, były mocne i czytelne. Może nie superdźwięczne, przeważała ich aksamitna niższa część, ale jednak – klarowne. Lewa ręka pokazywana jest w wyważony sposób, bez dociążania i dokładania masy i ma się wrażenie, jakby pianista starał się lekko zaakcentować rytmiczność klawesynu, wraz z krótkim wybrzmieniem, a mocnym atakiem.
Bardzo dobrze było to słychać również w dość głośnej, jak na ten utwór i tę płytę, ˻ D-1 ˺ Wariacji XXV. Pogłos lekko otwierał brzmienie instrumentu, a jednak najważniejsze informacje, największa energia była zachowana w krótkim uderzeniu, osłoniętym od dołu pasma ciemnym tłem. To jest koncert, i to jest koncert wykonany w dużej sali koncertowej; przypomnijmy, iż Stern Auditorium/Perelman Stage w Carnegie Hall to pięciopoziomowa sala widowiskowa, która może pomieścić około 2790–2804 osób. Jest to największa z trzech sal Carnegie Hall, składająca się z poziomu parkietowego, dwóch poziomów lóż, balkonu i galerii.
Słychać to jednak nie jako ciągnący się bez końca ogon pogłosu, a jako duży wolumen. Gęstość dźwięku, naprawdę na tej płycie znakomita, jest bowiem gęstością masy, a nie wielkości. To znaczy masy skumulowanej w małej przestrzeni, a nie rozłożonej swobodnie w dużym pomieszczeniu. Vladimir Horowitz, grający 8 stycznia 1978 roku z New York Philharmonic, pod dyrekcją Eugene’a Ormandy’ego swój Golden Jubilee Concert brzmi w bardziej otwarty sposób, nieco agresywniej. Gra Yunchana Lima jest równie mocna, równie atakująca, a jednak jest w niej więcej skupienia, mniej nerwowości.
▓ Podsumowanie
Płyta jest wspaniale wytłoczona również jeżeli chodzi o kończące kolejne strony płyt fragmenty, jak ˻ D-7 ˺ Aria Da Capo, zamykająca cały zbiór i koncert. Jest ona nieco mniej dynamiczna niż ścieżki z początków krążków, ale to fizyka – mniejsza prędkość i wyższe zniekształcenia pochodzące od geometrii ramienia. Mimo to choćby tak cichy, tak delikatny fragment jak ten, został oddany wspaniale w swojej głębi, w mistycyzmie. Kiedy odzywa się ostatni dźwięk G-dur, jest on długo przytrzymany na pedale i cichnie w absolutnej, welwetowej ciszy.
To piękna, wspaniale nagrana i znakomicie wytłoczona płyta, którą po prostu trzeba mieć. ‖ WP
» Jakość dźwięku: 9-10/10
→ www.DECCA.com
»«
JAK SŁUCHALIŚMY • Odsłuch został przeprowadzony w systemie referencyjnym „High Fidelity”. Płyta została odsłuchana na gramofonie Rega P8 z wkładką Denon DL-103R z przedwzmacniaczem RCM Audio. Sygnał przesyłany był do lampowego przedwzmacniacza liniowego Ayon Audio Spheris Evo i wreszcie do wzmacniacza mocy Soulution 710 oraz kolumn Harbeth M40.1. Okablowanie – Crystal Cable Absolute Dream, Siltech Triple Crown, z zasilaniem Siltech, Acoustic Revive i Acrolink.
tekst WOJCIECH PACUŁA
zdjęcia „High Fidelity”, Decca
«●»




![Rockowizna 2026 zamyka swój line-up! [zespoły, daty, miejsca]](https://kulturalnemedia.pl/wp-content/uploads/2026/04/maxresdefault-10.jpg)












