Jimek zamyka swoją „historię hip-hopu”. Co dalej? | Kultura na weekend. Odc. 309

polityka.pl 2 godzin temu
W kulturalnym podkaście rozmawiamy z Radzimirem Dębskim: o tym, jak pokochał hip-hop, zaaranżował go na orkiestrę, a teraz zamyka ten wielki projekt. Już 12 września na warszawskim Bemowie wielki koncert. Spotkają się m.in. Molesta Ewenement, Eldo, Wzgórze YA-PA 3, O.S.T.R., Pezet, Łona, Bedoes 2115 i Sokół. Ale przyjadą jako goście. Spotkają się i zarapują swoje teksty z udziałem orkiestry symfonicznej. A główny bohater to kompozytor i dyrygent, który od kilkunastu lat w ramach cyklu „Historia polskiego hip-hopu” oprawia klasyki tego nurtu w orkiestrowe aranżacje.

Ponieważ wokół przedsięwzięcia zrobiło się głośno, a w Ameryce czegoś takiego nie było, zaczął z pomysłem łączenia rapu i orkiestry jeździć także tam. Stąd znajomość ze Snoop Doggiem, występy na wielkiej telewizyjnej gali i na stadionie, spotkania z największymi postaciami świata czarnej muzyki.

O tym wszystkim 39-letni dziś Radzimir Dębski, lepiej znany jako Jimek, opowiada w „Kulturze na weekend”. Zaczynamy jednak od początku: od fascynacji, którą poczuł jeszcze jako uczeń szkoły muzycznej. Rapem, klejeniem sampli, nową muzyką. Bo dziś proponuje nie tylko koncert, ale i pierwszą dużą płytę, na której występuje w roli autora hiphopowych beatów: wydane w czerwcu „Etiudy na pianino, sampler, orkiestrę i kolegów”.

O niej również opowiada, przytaczając anegdoty ze studia. To wywiad pełen dygresji – niespokojny jak cała kariera polskiego muzyka, który sam proponuje w pewnym momencie tytuł dla rozmowy: „Obwoluta na batutę”. Tylko pozornie abstrakcyjny. Co zamierza dalej? O to też dopytuje, na końcu, prowadzący rozmowę Bartek Chaciński.

Idź do oryginalnego materiału