W pierwszym odcinku nowego sezonu "Tańca z gwiazdami" Izabella Miko i Albert Kosiński wykonali energiczne paso doble, za które zgarnęli 37 punktów. Choreografia zrobiła spore wrażenie również na widzach przed telewizorami. "Hipnotyzująca Iza… piękna choreografia, niesamowity poziom tańca", "To było mega innowacyjne paso", "Bosko wyszło" - czytamy w komentarzach pod nagraniem z występu. Po emisji programu nasza reporterka miała okazję zamienić kilka słów z aktorką i tancerzem. Wygląda na to, iż przyszły tydzień będzie dla pary naprawdę intensywny.
REKLAMA
Zobacz wideo Roznerski szczerze o "TzG". Wskazuje jeden mankament
Izabella Miko o treningach do "Tańca z gwiazdami". Jednego się obawia
Pierwszy taniec Miko i Kosińskiego sprawił, iż oczekiwania wobec nich poszybowały w górę. Czy uda im się przebić tak świetną choreografię? - Myślę, iż jeszcze dużo mamy pracy przed sobą i iż dostaliśmy bardzo cenne uwagi odnośnie (...) tego, co możemy zrobić jeszcze lepiej. I takich rzeczy, które gdzieś tam widziałam sama. Także to też jest fajne, iż mamy jeszcze dużo przed sobą - mówiła Miko w rozmowie z Plotkiem.
Aktorka nie ukrywa, iż bardzo poważnie podchodzi do treningów. - Lubię detale. To też jest coś dla mnie takiego, no lubię siebie uczyć. choćby o ile nikt inny tego nie zobaczy, to dla mnie samej wiedzieć, iż ok, tu akurat coś poprawiłam czy tu tak stopę ułożyłam [jest ważne - przyp. red.] - tłumaczyła. W tej samej rozmowie Miko przyznała, iż kolejne treningi z pewnością będą się różnić od tych poprzednich. Wszystko z uwagi na naprawdę krótki czas przygotowań. - No nie wiem, jak teraz będzie. Przygotowanie jednej choreografii w tydzień... Jestem troszeczkę tym przerażona - zdradziła.
Izabella Miko wprost o życiu w Stanach Zjednoczonych. Sporo się zmieniło
Izabella Miko od ponad dwóch dekad mieszka w Stanach Zjednoczonych, gdzie rozwija karierę aktorską i modelingową. W rozmowie z Anną-Marią Sieklucką w podcaście "I LOVE YOU by Ama" opowiedziała o życiu za oceanem. Okazuje się, iż aktorka rozważa powrót do Polski na stałe. - To, jak wygląda Los Angeles teraz, to jest po prostu nierozpoznawalne. Brud, syf. Jest niebezpiecznie. To nie jest tak, jak kiedyś było. To trochę mnie zraziło do życia w Kalifornii - przyznała. Więcej znajdziecie tutaj: Iza Miko przerażona zmianami w Los Angeles. "Syf, brud".










