9–18 października 2026 roku Warszawa ponownie stanie się jednym z najważniejszych miejsc na filmowej mapie Europy. Przed nami 42. Warszawski Międzynarodowy Festiwal Filmowy – dziesięć dni, 190 filmów z całego świata, spotkania z twórcami, rozmowy, emocje i historie, które zostają z widzem znacznie dłużej niż do końca seansu.
Warszawski Festiwal Filmowy od ponad czterech dekad jest jednym z tych wydarzeń, które przypominają, iż kino to znacznie więcej niż ekran. To emocje, rozmowy, odkrycia i spotkania. To możliwość zobaczenia filmu, o którym za chwilę będzie mówił cały świat, zanim jeszcze zdobędzie najważniejsze nagrody. To także szansa, by poznać twórców osobiście i zajrzeć za kulisy ich pracy.
Kino na otwarcie
Festiwal otworzą dwa filmy. Pierwszym będzie „Debiut” Jessego Eisenberga: przewrotna komedia z Julianne Moore w roli gospodyni domowej, której niewielka rola w lokalnym teatrze niespodziewanie rozbudza wielkie aktorskie ambicje. Drugim tytułem otwarcia będzie „Błogosławieństwo ziemi” Hansa Pettera Molanda, ekranizacja klasycznej powieści Knuta Hamsuna.
Eisenberg, nominowany do Oscara za rolę Marka Zuckerberga w „The Social Network”, z powodzeniem rozwija również karierę reżyserską i scenariopisarską. Polska publiczność miała okazję osobiście poznać go podczas premiery „Prawdziwego bólu”, filmu za który otrzymał BAFTĘ za najlepszy scenariusz oryginalny oraz nominację do Oscara. Artysta ma polskie korzenie, dlatego obecność jego filmu w programie otwarcia ma dla Warszawy szczególny wymiar.
Światowa premiera „Wyznania”
Jednym z najważniejszych wydarzeń tegorocznego festiwalu będzie światowa premiera „Wyznania” Václava Marhoula, reżysera głośnego „Malowanego ptaka”.
Film zabiera widzów do Moskwy w 1938 roku, gdzie profesor Aleksiej zostaje poddany brutalnemu przesłuchaniu przez swojego byłego studenta, Władimira, w więzieniu na Łubiance. Odmawia przyznania się do winy i konfrontuje się ze swoimi dawnymi grzechami i odnajduje odkupienie dzięki wierze. Poświęca się, by ocalić innych.
Warszawska publiczność zobaczy film jako pierwsza, a po projekcji będzie mogła spotkać się z twórcami. Wśród zapowiedzianych gości znajdują się także aktorzy Emile Hirsch i Rob Lowe.
Emile Hirsch to amerykański aktor, który ma na koncie role zarówno w ambitnym kinie niezależnym, jak i dużych hollywoodzkich produkcjach. Widzowie pamiętają go między innymi z „Wszystko za życie” oraz „Powtórnie narodzonego”. Na ekranie wielokrotnie udowadniał, iż potrafi budować charyzmatyczne postaci dalekie od oczywistych schematów. Jego obecność w Warszawie będzie więc jednym z tych festiwalowych momentów, które szczególnie ucieszą miłośników aktorstwa i kina.
Polskie kino z ważnymi historiami
Wśród filmów, na które warto zwrócić uwagę, znajduje się również „Przez ścianę” Macieja Sobieszczańskiego, który zdobył Złote Lwy na 51. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.
To oparta na faktach historia miłości rozgrywająca się w mrocznych czasach stalinowskiego terroru. Dwoje młodych więźniów zaczyna porozumiewać się przez więzienną ścianę dzięki kodu Morse’a. Rozmowa, która początkowo wydaje się niemożliwa, staje się dla nich sposobem na przetrwanie.
Sobieszczański unika klasycznego melodramatu. Dzięki temu film staje się nie tylko opowieścią o miłości, ale przede wszystkim o potrzebie bliskości, samotności i ludzkim pragnieniu drugiego człowieka.
To jeden z najważniejszych polskich filmów tej jesieni i jeden z tych tytułów, o których rozmowa może być równie interesująca jak sam seans.
Kino, które wychodzi poza ekran
I właśnie rozmowy są jednym z najważniejszych elementów WMFF. Po wybranych seansach odbędą się spotkania Q&A z twórcami, podczas których publiczność będzie mogła zadawać pytania reżyserom, aktorom i pozostałym osobom zaangażowanym w powstanie filmów.
Wśród zapowiedzianych gości znajdą się m.in. Maria Dębska, Jakub Gierszał, Agnieszka Grochowska, Arkadiusz Jakubik, Grzegorz Dębowski, Maciej Sobieszczański i Rafael Lewandowski.
Pojawią się także zagraniczni goście, wśród nich Huang Bo, Anna Geislerová, Laura Birn i Hans Petter Moland.
To właśnie ten bezpośredni kontakt sprawia, iż festiwal jest czymś więcej niż serią projekcji. Można zobaczyć film, a chwilę później zapytać jego reżysera, dlaczego podjął konkretną decyzję, skąd wziął się pomysł na historię albo co chciał pozostawić widzowi.
Dziesięć jesiennych dni, 190 historii
190 filmów, dziesięć dni i jedna Warszawa.
Warto przyjść na festiwal nie tylko po to, żeby „zaliczyć” kolejne seanse. Warto przyjść po spotkanie. Z filmem, którego być może wcześniej byśmy nie znali. Z aktorem, którego znamy z ekranu. Z reżyserem, którego nazwisko dopiero zaczniemy zapamiętywać. Z drugim człowiekiem siedzącym obok nas na sali.
A potem, przy festiwalowej kawie, wymienić się wrażeniami. Właśnie z takich przypadkowych rozmów powstają czasem nowe znajomości, pomysły i twórcze więzi.
Warszawski Festiwal Filmowy daje przestrzeń na emocje, refleksję, inspirację i spotkanie z ludźmi.
Dlatego tej jesieni warto dać sobie dziesięć dni z kinem.
Żeby przeżywać. Rozmawiać. Poznawać. I dać się zaskoczyć.
42. Warszawski Międzynarodowy Festiwal Filmowy
9–18 października 2026 Warszawa
190 filmów. Dziesięć dni. Niezliczone historie.
Kinga Tuńska














