Jeden tydzień trzy spotkania autorskie

notatnikemigrantkihome.wordpress.com 1 miesiąc temu

Miejska biblioteka wspólnie z lokalną uczelnią zorganizowała spotkanie z TJ Klune – Magic in the Margins. Magiczny wieczór z wypełnioną po brzegi salą teatralną. Tematem była jego książka The House in the Cerulean Sea, ale mowa była o wszystkim, o jego tragicznym dzieciństwie, tożsamości, ADHD, trudnościach gejowskiej społeczności i niechęci do herbaty Boba (nie mogę bardziej zgodzić się z jego opinią :).

Drugie spotkanie w najstarszym uniwersytecie miasta z Susan Magsamen, założycielką International Arts and Mind Lab na Uniwersytecie Johnsa Hopkinsa, autorką książki „Your Brain on Art”. Przełomowe badania pokazują, iż sztuka przynosi wymierne rezultaty, redukując poziom hormonów stresu i rozwijając umiejętności poznawcze. Dyskusja miedzy innymi poruszała – jak sztuka i doświadczenia estetyczne mierzalnie zmieniają mózg, ciało i zachowanie. Jak możemy wykorzystać sztukę do budowania dobrego samopoczucia? Czy sztuczna inteligencja stanowi zagrożenie dla artystów, czy to raczej „drugi pilot”, który zmusi nas do rozwijania jeszcze większej wyobraźni? Jak przełamać mit perfekcjonizmu i narrację o sztuce przez „duże A”.

Trzecie spotkanie na tym samym uniwersytecie zatytułowane – “Who Needs Care? (Health)Care from the Victorians to Queens” czyli w jaki sposób wiktoriańska koncepcja „społeczności opiekuńczych” może pomóc nam w kształtowaniu naszej własnej? Talia Schaffer, literaturoznawczyni i profesor na Uniwersytecie Stanowym Nowego Jorku (CUNY) prezentowała swoją najnowszą książkę. Bada ona, jak literatura pomogła czytelnikom w epoce wiktoriańskiej zrozumieć zmiany w opiece zdrowotnej i opiece nad osobami niepełnosprawnymi w miarę profesjonalizacji nauki i medycyny. Jej badania koncentrują się na autorach takich jak Jane Austen, Charlotte Brontë i Charles Dickens. Po wystąpieniu była sesja pytań i odpowiedzi, prowadzona przez studentów. Okazało się, iż lata temu całkiem błędnie odebrałam opowieść o Scroogu. Dojechałam na miejsce dużo za wczesnie, więc poszłam do kawiarni, która jak się okazało serwuje kawę Starbucks.

Idź do oryginalnego materiału