Jasveen Sangha, nazywana przez klientów "Królową Ketaminy", usłyszała wyrok w środę w sądzie federalnym w Los Angeles. Wcześniej 42-latka przyznała się do pięciu zarzutów związanych z dystrybucją narkotyków, w tym do sprzedaży ketaminy Matthew Perry'emu. Spędzi w więzieniu 15 lat.
Podczas rozprawy głos zabrał ojczym aktora, Keith Morrison. – Nie nienawidzę cię. Ale dostarczyłaś narkotyki osobie uzależnionej – powiedział w stronę skazanej, która nie kryła łez. Wcześniej, podczas procesu, machocha Perry'ego prosiła sąd, aby "wymierzył tej bezdusznej kobiecie najwyższy możliwy wyrok, żeby nie mogła skrzywdzić kolejnych rodzin".
Adwokat Sanghy określił wyrok jako "rozczarowujący", argumentując, iż jego klientka została potraktowana surowiej niż inni uczestnicy procesu ws. śmierci Matthew Perry'ego. Sama skazana, która była w areszcie od 2024 roku, zapewniała przed sądem, iż "chce się zmienić" i przeprosiła rodzinę aktora, przyznając: "Nie ma żadnych usprawiedliwień dla tego, co zrobiłam. Jest mi bardzo przykro z powodu bólu, który spowodowałam, zwłaszcza rodzinie Matthew".
"Królowa Ketaminy" sprzedała Matthew Perry'emu 50 fiolek leku. Jedna go zabiła
Prokuratura ustaliła, iż Sangha dowiedziała się o zainteresowaniu Perry'ego ketaminą – silnym lekiem znieczulającym i przeciwbólowym – przez pośredników, w tym jego asystenta. Oferowała próbki, a następnie sprzedała łącznie 50 fiolek substancji. Jedna z nich – jak wskazują śledczy – była bezpośrednią przyczyną zgonu gwiazdy "Przyjaciół".
Matthew Perry zmarł w październiku 2023 roku w wieku 54 lat. Aktora znaleziono nieprzytomnego w jacuzzi w jego domu w Los Angeles. Jak ustalili śledczy, przyczyną śmierci były "ostre skutki działania ketaminy", a czynnikami współtowarzyszącymi były m.in. utonięcie i choroba serca.
Z ustaleń śledczych wynika również, iż po śmierci aktora Sangha próbowała zatrzeć ślady swojej działalności – miała instruować współpracownika, by usunął wszystkie wiadomości. Podczas przeszukania jej mieszkania w 2024 roku policja znalazła m.in. kokainę, 79 fiolek ketaminy oraz znaczne ilości metamfetaminy.
Dalsza częsć artykułu poniżej.
Sangha prowadziła działalność narkotykową od lat. Co więcej, sprzedała wcześniej ketaminę także innemu mężczyźnie, Cody'emu McLaury'emu, który zmarł krótko po jej zażyciu. Mimo to "Królowa Ketaminy" nie przestała rozprowadzać narkotyków i leków.
Prokuratura nie miała wątpliwości co do oceny jej działań. W dokumentach sądowych podkreślono: "Działania oskarżonej pokazują chłodną bezduszność i lekceważenie ludzkiego życia. Wybrała zysk zamiast ludzi, a jej czyny spowodowały ogromny ból dla rodzin i bliskich ofiar". Śledczy wskazywali również, iż Sangha pochodzi z uprzywilejowanego środowiska, ukończyła renomowaną uczelnię i posiada tytuł magistra, a mimo to weszła w nielegalny biznes z pobudek takich jak chciwość.
Dwie kolejne osoby czekają na wyrok ws. śmierci Matthew Perry'ego
Sprawa śmierci Matthew Perry'ego obejmuje łącznie pięć osób, które przyznały się do winy. Wcześniej wyroki usłyszeli lekarze zaangażowani w nielegalne dostarczanie narkotyku. Salvador Plasencia został skazany na 30 miesięcy więzienia, a Mark Chavez na trzy lata nadzorowanego zwolnienia, w tym osiem miesięcy aresztu domowego. Obaj stracili prawo do wykonywania zawodu.
Oskarżono również pośrednika Sanghy Erika Fleminga, który dostarczył ketaminę aktorowi, oraz osobistego asystenta Perry'ego Kennetha Iwamasę, który wielokrotnie podawał gwieździe "Przyjaciół" ketaminę – także w dniu jego śmierci, kiedy miał wykonać co najmniej trzy zastrzyki. Ich wyroki mają zapaść w najbliższych miesiącach.
