Jasper Sołtysiewicz wyjaśnił zamieszanie wokół imienia. Tak mówi do niego Gąsiewska

obcas.pl 1 godzina temu

Imię Jaspera Sołtysiewicza przysparza innym sporo kłopotu, bo jedni mówią Jasper, a drudzy Dżasper. Uczestnik Tańca z gwiazdami wyjaśnił w rozmowie z Faktem, skąd to zamieszanie. Przy okazji zdradził, jak w domu zwraca się do niego Wiktoria Gąsiewska. To wyjątkowo czułe zdrobnienie.

Imię Jaspera Sołtysiewicza ma amerykańsko-holenderskie korzenie

Jasper Sołtysiewicz i Daria Syta rozmawiali z reporterem Faktu jeszcze przed dziewiątym odcinkiem Tańca z gwiazdami. Opowiadali głównie o trudach intensywnych treningów. W pewnej chwili padło też pytanie o imię. Każdy zwraca się do aktora inaczej.

Jedni wołają na niego Jasper, inni Dżasper. On sam nie ma z tym problemu. Jak podaje Fakt, obie wersje są poprawne, a wszystko wynika z rodzinnej historii.

“To nie jest tak, iż rodzice poszli na imprezę i tak sobie wymyślili. Geneza tej historii jest taka, iż mój tata urodził się w Stanach, tam się wychowywał. Mój brat urodził się w Holandii i dostałem takie amerykańsko-holenderskie imię. I w holenderskim jest Jasper, w amerykańskim Dżasper, więc obie formy są poprawne. Do niedawna miałem tak, iż w pracy się przedstawiałem Dżasper, a prywatnie Jasper.”

– powiedział aktor w rozmowie z Cezarym Wiśniewskim.

Sołtysiewicz przyznał, iż kiedyś sam nieco prowokował to zamieszanie. Dziś jest już inaczej. Przedstawia się przede wszystkim jako Dżasper.

Wiktoria Gąsiewska ma dla ukochanego czułe zdrobnienie

Na imieniu się nie skończyło. Podczas tego samego wywiadu Sołtysiewicz zdradził, jak w domowym zaciszu zwraca się do niego Wiktoria Gąsiewska. Zdrobnień ma różne. Jedno wymienił wprost.

“Wiesz co, no różne zdrobnienia ma takie swoje, ale dziub! Ja jestem pan dziub.”

– wyznał Sołtysiewicz.

Nie był to pierwszy raz, gdy aktor opowiadał Faktowi o życiu prywatnym. W wywiadzie opublikowanym 22 października 2026 roku nazwał Gąsiewską swoim wiatrem w żagle. Podkreślał, iż super się dobrali jako ludzie i idą w tym samym kierunku, a ona pozwala mu rozwijać skrzydła i go w tym wspiera.

O ślubie na razie intensywnie nie myśli, bo skupia się na pracy, której ma dużo, a na wszystko w życiu, jak mówił, po prostu przychodzi czas. Czasu faktycznie mają mało. Przyznał wtedy, iż ostatnio ledwo znajdowali chwilę, by spać w jednym łóżku.

Sołtysiewicz i Syta awansowali do ćwierćfinału mimo niższych not

Dziewiąty odcinek, wyemitowany 1 listopada 2026 roku, poświęcono twórczości Ireny Santor. Sołtysiewicz i Syta zatańczyli charlestona i czardasza. Za oba tańce dostali łącznie 68 punktów. Do czołówki to nie wystarczyło.

Mimo to awansowali. Tym razem z programem nie pożegnał się żaden duet. Pod koniec odcinka Jolanta Kwaśniewska, która zasiadła w jury w miejsce Julii Wieniawy, zapytała produkcję o jedną rzecz. Chciała wiedzieć, czy z okazji wyjątkowego wieczoru i obecności Ireny Santor wszyscy uczestnicy mogą jeszcze zostać w programie.

Krzysztof Ibisz ogłosił, iż wszystkie pary przechodzą do ćwierćfinału. O Kryształową Kulę wciąż walczy więc sześć duetów.

Wiktoria Gąsiewska i Jasper Sołtysiewicz zaczęli coraz śmielej pojawiać się razem na ściankach pod koniec 2022 roku. Wcześniej aktorka była związana z Adamem Zdrójkowskim, a opisywaliśmy, jak skomentował jej nowy związek. Sołtysiewicz i Gąsiewska występują też razem w Barwach szczęścia. Ona gra Oliwkę, on Justina. Ich bohaterów łączy przyjaźń.

Fot. AKPA

źródło zdjęć: Akpa

Idź do oryginalnego materiału