Jarosław Bieniuk i Anna Przybylska byli jedną z najbardziej rozpoznawalnych par w polskim show-biznesie. Doczekali się trójki dzieci - Oliwii, Szymona i Jana. O pociechach zmarłej w 2014 roku aktorki przez cały czas jest głośno w mediach. Oliwia Bieniuk próbuje swoich sił w aktorstwie. - Pracuję na swoje własne nazwisko. Wiadomo, iż wszystko zawdzięczam swoim rodzicom – to, gdzie jestem, gdzie mieszkam. Rodzice bardzo dużo mi dali i dają cały czas, tzn. jeden teraz rodzic. Będę do końca życia im za to wdzięczna i trzymam to w sercu - opowiadała w "Pytaniu na śniadanie". A co słychać u Jana, który ma rocznikowo 15 lat?
REKLAMA
Zobacz wideo Niemen wspomniała o dzieciach. "Jakoś idą z ciężarem do przodu"
Jarosław Bieniuk pokazał zdjęcie syna. Wybrali się na wędrówkę
Jarosław Bieniuk udziela się w mediach społecznościowych. Na jego instagramowym profilu pojawiają się wspólne kadry z dziećmi. Ostatnio zaprezentował internautom zdjęcie z 15-letnim synem Janem. Postanowili spędzić czas na świeżym powietrzu i chodzili górskimi szlakami. Uwagę przykuł wygląd pociechy Bieniuka i Przybylskiej. Jan ma krótkie włosy i wygląda bardzo dojrzale. Nie sposób także przejść obojętnie obok jego podobieństwa do mamy. Chcecie zobaczyć omawiany kadr Jarosława Bieniuka z synem? Zajrzyjcie do naszej galerii zdjęć.
GALERIA BIENIUKOtwórz galerię
Jan Bieniuk w poruszających słowach o mamie. "Tak bardzo za nią tęskniłem"
W 2022 roku najbliżsi Przybylskiej udzielili wywiadu dla magazynu "VIVA!". Nastoletni Jan opowiedział o wspomnieniach związanych z mamą. "Coś pamiętam. Na przykład, kiedy ufarbowała włosy na blond. Weszła do łazienki z czarnymi, a wyszła z jasnymi. A mnie zamurowało, bo prawie jej nie poznałem. Wyobrażam sobie jej zapach i dotyk, i jak mnie przytulała" - powiedział. Syn Przybylskiej przyznał, iż bardzo często o niej myśli. "Codziennie i wtedy moja twarz robi się smutna. Staram się więc myśleć o jej uśmiechu, bo ja też robię się wtedy weselszy. Teraz zresztą jest mi łatwiej niż kiedyś. Tak bardzo za nią tęskniłem. A jak myślę o mamie, to zastanawiam się, co by powiedziała na to czy na tamto. I iż pewnie by na mnie nakrzyczała, iż nie włożyłem talerza do zmywarki. Pogodziłem się z tym, iż jej nie ma. Staram się nad sobą nie użalać, bo przecież – jak mówi babcia Lidzia – trzeba iść dalej" - dodał.





