Jak podkreślił reżyser, film jest oparty na prawdziwych wydarzeniach, ponieważ Pablo Picasso rzeczywiście odwiedził Warszawę w 1948 roku. A podczas wizyty na Woli artysta narysował na ścianie jednego z mieszkań syrenkę z młotem - symbolem pracy i odbudowy.
Janusz Zaorski o "Syrence Picassa": To są fakty
- Picasso i jego rysunek to jest taki papierek lakmusowy. On uruchamia całą lawinę rozmaitych wydarzeń, bo to jest wszystko autentyczne, co się dzieje do roku 1953. Nie będę mówił, co się dzieje, bo nie chcę spoilerować. Proszę pójść do kina i zobaczyć "Syrenkę Picassa". W każdym razie to są fakty, które miały miejsce - mówił Janusz Zaorski.
Akcja filmu ciągnie się jednak aż do współczesności. Jak wyjaśnił reżyser, to okazja, aby pokazać, jak zmieniła się Polska na przestrzeni lat. - Zobaczyłem po prostu szansę, żeby też powiedzieć jak się nasz kraj zmienił od 1948 roku do dzisiaj. To jest ponad 70 lat - powiedział.
Zaorski przyznał, iż obserwując współczesny świat, zapragnął jako widz obejrzeć ciepły i przyjazny film, który daje nadzieję, "a nie jest zaproszeniem do depresji". - Pozwala się zaśmiać kilkakroć. Myślę, iż choćby bardzo głośno - mówił.
"To nie jest tak, iż są dwie Polski". Film porusza aktualne problemy
Jednym z ważnych tematów w filmie jest też porozumienie pokoleniowe. Bohaterowie, mimo różnicy wieku, potrafią znaleźć wspólny język. - Bo zaczynają rozmawiać, a jak jest rozmowa, to jest wyłuszczanie wzajemnych poglądów. To jest zbliżanie się do siebie - mówił.
W tym kontekście reżyser odniósł się do współczesnych podziałów społecznych. - To nie jest tak, iż są dwie Polski i te dwie Polski ze sobą nie rozmawiają, a nawet, iż nie powinny rozmawiać. Powinny rozmawiać, powinny się do siebie zbliżać, bo rozmowa, to coś o wiele ważniejszego niż mail i SMS - mówił.
“Syrenka Picassa” pokazuje również urodę i wartość architektury mieszkaniowej powojennej Warszawy. - Szczególnie Warszawiakom polecam ten film, ale nie tylko - powiedział. Dodał, iż problemy poruszone w filmie są nie tylko bliskie jedynie Polsce. - Zawsze jest ten kłopot: stare, a nowe, które chce wypchnąć stare. Na ile to jest zasadne, na ile to jest adekwatne - przekonywał Zaorski.
W filmie występują m.in. Andrzej Seweryn, Maciej Musiał, Piotr Głowacki. Nowy film Janusza Zaorskiego "Syrenka Picassa" będzie można obejrzeć w kinach od 23 października.















